Blogowy kryzys

0

S O S
Jestem po burzliwych nocnych rozmowach z moją przyjaciółką Edit. Oj, dostało mi się za bałagan twórczy na moim blogu. Chyba rzeczywiście się pogubiłam. Na czym powinnam się skupić? Jaki obszar wybrać jako dominujący?
Przechodzę blogowy kryzys i… wieku średniego. Może macie jakieś propozycje?

Mogę na Was liczyć. Dostałam słowa otuchy i kilka opinii:

Zosia  A dlaczego bałagan? Wchodze często na twój blog i podoba mi się różnorodność tematów w nim poruszonych. Podejrzewam, że wiele innych osób znajduje tam coś dla siebie. Pozdrawiam i życzę szybkiego zakończenia niepotrzebnych kryzysów.

Kari Jestem tego samego zdania co Zosia Elu, nie ma nic gorszego niż monotonia, dlatego nie popadaj w nią Różnorodność górą!

Kasia Ja mam jedynie pozytywne wrażenia z Twojego bloga więc głowa do góry. Jedyną rzeczą, która ewentualnie mogłaby pomóc czytelnikowi znaleźć tematykę której szuka, to na stronie głównej wprowadzenie przedstawiania wpisów wg kategorii (tematycznych). Ale nie jest to jakoś kompletnie konieczne Cieszę się, że pokazałaś tego roczną świąteczną Warszawę. Byłyśmy z Barbara na szkolonku w styczniu i rzeczywiście wygląda uroczo p.s. i super, że komentarze wróciły!

Grażyna  Dla każdego coś miłego Ja bym nic nie zmieniała

Danka Mnie się Twój blog podoba. Pozdrawiam Elu… Buziaki.

Edyta  I tak nie zmieniam zdania:)

Ja Anno, tyle komplementów. Tak sobie myślę, że będę szczęśliwa jeżeli zachowam przynajmniej piękno duszy. Pozdrawiam, szykuję wysyłkę gazety.

Marcin Coś o czekoladzie?

Anna  hihiihih, oj Elu….. Ty jesteś cala niesamowita jak cale Twoje życie…eh bardzo dziekuje za pamieć…:):)

Ja Marcinie obowiązkowo, mam nowe wątki…

Dziękuję, wszystkie uwagi mają dla mnie ogromne znaczenie. Zachęcam do komentowania tekstów na blogu, bo krytyka w efekcie zawsze jest konstruktywna. Wczytując się uważnie w Wasze słowa pozostanę przy różnorodności, ale przeobrażę stronę, trzymając się propozycji Kasi, aby podzielić teksty na kategorie. Edit, jak opowiedziałam o cytrynie w zmywarce wzbudziłam tak ogromne zainteresowanie, nawet wśród mężczyzn, że pomysł z dobrymi radami chyba jest strzałem w dziesiątkę. Świadczy to również o Twoim doskonałym „nosie dziennikarskim”. Będzie mi teraz dużo łatwiej znowu zabrać się do pisania.

Pozdrawiam!

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz