Chyżo, hoża kobieto!

0

To jeden z przykładów słownej ekwilibrystki, która jest charakterystyczna dla języka polskiego. Poprawne pisanie i wysławianie się w naszym rodzimym języku, nastręcza kłopotów, nie tylko cudzoziemcom. Mnie również często zaskakuje. Postanowiłam raz na zawsze ustalić pewne kwestie. Przez tydzień ostro trenowałam na Uniwersytecie Warszawskim.

Zjeść kotlet, czy zjeść kotleta – która forma jest prawidłowa? Pierwsza. Czy to jest przekonujące, czy przekonywujące? To pierwsze. Naprawdę, czy na prawdę? Naprawdę. Poprawne posługiwanie się językiem polskim jest kłopotliwe. Gąszcz zasad i duża liczba wyjątków sprawia, że trudno być w tej kwestii alfą i omegą.

Postanowiłam sprawdzić swój warsztat. Wprawdzie piszę sporo na co dzień, ale szkoleń i nauki nigdy dość. Znalazłam w internecie wspaniałą ofertę Uniwersytetu Warszawskiego. Uczelnia uruchomiła dla wszystkich chętnych szereg popołudniowych i weekendowych zajęć z różnych obszarów. Uniwersytet Otwarty UW, co semestr, oferuje mnóstwo ciekawych zajęć w działach: Kultura & Sztuka, Języki & Narody, Człowiek & Społeczeństwo, Biznes, Gospodarka & Prawo, Nauka & Technika, Człowiek & Środowisko. Zajęcia są odpłatne, a koszt jednej godziny, to zaledwie 8,33 zł. Kurs trwający 30 godzin kosztuje 250 zł. Natomiast wartości nabytych umiejętności, a także poziomu i jakości nauczania nie da się wycenić. Każdy kursant otrzymuje na swoje konto uzupełniające materiały i prezentacje z wykładów. Ze szczegółową ofertą można zapoznać się pod adresem http:// http://www.uo.uw.edu.pl.

Właśnie ukończyłam kurs „Język w mediach. Warsztaty z zakresu poprawnej polszczyzny i skutecznej komunikacji medialnej”. Jestem z niego bardzo zadowolona. Znalazłam odpowiedź na szereg pytań dotyczących zasad pisowni, ortografii, interpunkcji, itp. Niestety nabyłam również wiedzę o tym, przed iloma błędami nie udaje mi się ustrzec. Profesor Radosław Pawelec przestrzegał na początku zajęć ? jeśli mieliście do tej pory jakieś wątpliwości, teraz będziecie mieć ich jeszcze więcej, ale jednocześnie będziecie wyczuleni na błędy i częściej sięgniemy do słowników.

Słowa sprawdzają się, co do joty. Pisząc ten krótki tekst przynajmniej sześć razy zerkałam do słownika, a i tak nie mam pewności, czy wszystko jest prawidłowo napisane. W żaden sposób nie podważa to jednak celowości warsztatów, ani efektów, jakie uzyskałam po ich zakończeniu. Nie idę więc już po najmniejszej linii oporu, a po linii najmniejszego oporu, noszę sweter, a nie swetr, marzę o bajońskich sumach, a nie cenach i wierzę, że nigdy nie będę biedna, ani goła jak święty turecki.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

chyżo – szybko, prędko
hoża – zdrowa, piękna i młoda

P.S. Jeśli jesteście zainteresowani słownymi i ortograficznymi łamigłówkami, chętnie podzielę się nabytą wiedzą.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz