Greckie wakacje

0

Przelot samolotem trwa blisko dwie godziny. W tak krótkim czasie znajdziemy się w odmiennym otoczeniu i gorącym klimacie. Szybko będziemy mogli również skonfrontować wyobrażenie o wielkiej greckiej cywilizacji, która zapoczątkowała współczesną kulturę europejską.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po przybyciu na Kretę, to skalne wzniesienia. Wyspa jawi się jako jedna, wielka, krucha skała, gdzieniegdzie przykryta łatami czerwonej ziemi, na której uprawia się pieczołowicie drzewa oliwne i winogrona. Te połacie wyposażone są w sieć rur, z których woda sączy się kropla po kropli. Główne drogi są dobrej jakości i serpentynami wzdłuż zboczy górskich z widokiem na błękitne wody Morza Śródziemnego podróżowaliśmy do naszego hotelu. Pełne zachwytu są rosnące wzdłuż tras i na terenie posesji różnokolorowe oleandry. Zioła, takie jak tymianek i oregano porastają dziko wzgórza. W maju jest jeszcze zielono, ale palące słońce zmienia oblicze wyspy z każdym letnim dniem.

Słoneczna pogoda jest codziennie, co może być po czasie męczące. Wypoczywając w zaciszu hotelowych parasoli przy basenie z barem, upał może nie jest tak dotkliwy, ale doskwiera przy całodziennej wyprawie. Okrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem i butelka wody są niezbędne. Najlepiej sprawdzają się jasne ubrania, przewiewne białe koszule z długim rękawem, spodenki lub cienkie spodnie. Każdy odkryty, a nieposmarowany specjalnym kremem skrawek skóry, zostanie spalony bezwzględnymi promieniami słońca. Przewidywalność pogody jest jednak tak duża, że przybywają tu tłumy turystów spragnionych ciepła i piękna.

Na Krecie doskonale funkcjonuje komunikacja autobusowa. Nowoczesne pojazdy wyposażone w klimatyzację mkną krętymi drogami do poszczególnych miejscowości i warto wybrać tę formę podróży. Kierowca skupiony jest wyłącznie na prowadzeniu, w każdym autobusie jedzie sprzedawca biletów, który jednocześnie udziela wszystkich niezbędnych informacji i pomaga znaleźć właściwy przystanek. Jeżeli chodzi o punktualność, trzeba uwzględnić tzw. kwadrans akademicki. Wystarczy pojeździć samodzielnie po greckich drogach, aby szybko przekonać się, że opóźnienia wynikają z różnych nieprzewidzianych okoliczności, a najczęściej są to mało przepustowe, wąskie i zakorkowane uliczki w centrach miast.

Znajomość języka angielskiego jest powszechna, począwszy od policjantów, sprzedawców, kierowców, recepcjonistów, po osoby sprzątające. Nierzadko Grecy sprawnie posługują się językiem rosyjskim, a nawet polskim. Zwłaszcza w wypożyczalniach samochodów, a także licznych sklepach z futrami. To dość zaskakujący widok w słonecznej Grecji. Salonów z pięknymi okryciami ze skór zwierząt jest bez liku. Przed ogromnymi sklepami rzucają się w oczy napisy „szuba” (fonet. z ros. futra) skierowane do przyjezdnych ze wschodu. Rozpiętość cenowa futer waha się od kilku do kilkunastu tysięcy EURO.

Grecja jest przepięknym krajem, z milionami tajemniczych zaułków, pięknym wybrzeżem, cudowną wodą i wspaniałym klimatem. To wielkie bogactwo, z którego Grecy czerpią od wieków. Dieta oparta na oliwie z oliwek, owocach, warzywach, rybach, świeżych ziołach, niewielkiej ilości mięsa i wytrawnego wina jest lekkostrawna i bardzo zdrowa. Może właśnie te wyjątkowe uroki codziennego życia miały wpływ na potęgę tego kraju. Przyjęte przed wiekami ideały dotyczące kształtowania nie tylko ciała, ale przede wszystkim ducha okazały się dla ludzi ponadczasowe. To właśnie tutaj narodziła się pierwsza wielka cywilizacja europejska, tu promieniowała myśl filozoficzna, rozwijała się kultura i sztuka. Ślady tej potęgi widać na każdym kroku. Zabytki i ślady przeszłości są na wyciągnięcie ręki. Widać to w architekturze, zwyczajach, jedzeniu, estetyce. Dominuje przede wszystkim ład i prostota. Dwa symbole prawdziwej elegancji. Jeśli nawet dzisiejsza Grecja utraciła ze swojego dawnego blasku, jej przeszłość jest ogromną siłą, która poraża każdego przybysza z innego kraju.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz