Kryminału tu nie przeczytasz

0

Ponad 5 i pół tysiąca woluminów oraz 846 użytkowników to w największym skrócie dorobek biblioteki Komendy Stołecznej Policji. W placówce, która ma profil zawodowy gromadzone są zbiory mające ścisły związek z pracą wykonywaną przez policjantów i pracowników stołecznego garnizonu. Jak często sięgają po książkę?

Boom na wiedzę

Z czytelnictwem wśród pracowników stołecznej Policji nie jest najgorzej. O ile w 2006 r. zapisało się 277 nowych użytkowników, trzy lata później karty czytelnicze wydano 323 nowym użytkownikom. Przed czterema laty czytelnicy wypożyczyli 3203 książek, a w 2009 r. blisko 2.700. Tylko w pierwszym półroczu tego roku zapisało się stu nowych czytelników, a liczba wypożyczonych książek przekracza już 2.200.
Z naszych zasobów korzystają osoby, które się dokształcają pisząc prace licencjacie i magisterskie – mówi jedyny pracownik biblioteki Anna Grela.  Sporą grupę stanowią policjanci i pracownicy cywilni, którzy na bieżąco sprawdzają zmiany w przepisach prawnych. Jest jeszcze grupa nowo zatrudnionych poszukujących podstawowych informacji o zakresie działań swoich komórek organizacyjnych.

Zew nowych czasów

Wiele osób doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach umiejętności muszą być poparte dyplomem wyższej uczelni. Tylko w ten sposób można zdobyć przepustkę do wyższych stanowisk i lepszego wynagrodzenia. Możliwość doskonalenia przynoszą pracownikom stołecznego garnizonu m.in. programy unijne, wspominając choćby studia podyplomowe z zakresu Zarządzania Zasobami Ludzkimi oraz Zarządzania Organizacją czy 2-letnią naukę języków obcych przed EURO 2012.
Niepokojącym może być natomiast fakt, że młodzi pracownicy komendy coraz częściej zamiast od swoich kolegów są zmuszeni czerpać informację wyłącznie z książek. Specyfika zawodu policjanta ma to do siebie, że wielu niuansów nie ma na kartkach papieru. Można je znaleźć tylko u doświadczonych funkcjonariuszy. Najcenniejsza wiedza, bynajmniej do tej pory, była przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. Każdy początkujący policjant miał przypisanego „nauczyciela”, który wprowadzał go w arkana profesji. Być może ta tradycja przechodzi już dziś do lamusa.

Biblioteczne perły

Stołeczna biblioteka dysponuje przede wszystkim fachowymi książkami z zakresu szeroko pojętego bezpieczeństwa. Najwięcej pozycji obejmuje obszar prawa karnego, prawa administracyjnego, są również regulaminy, poradniki, itp. ściśle związane z obowiązkami i uprawnieniami policjantów. Największym zainteresowaniem cieszą się periodyki: „Policja. Kwartalnik kadry kierowniczej Policji”, „Problemy Kryminalistyki” oraz „Przegląd Policyjny”. Z obiegu wypadł nasz „Stołeczny Magazyn Policyjny”, kiedy przestał się ukazywać w formie drukowanej, a został zastąpiony elektroniczną wersją publikowaną na internetowych stronach KSP.
Najcenniejszymi i najstarszymi pozycjami w posiadaniu policyjnej biblioteki jest „Kodeks karny” z 1947 r., „Polityka kryminalna w zarysie” z 1948 r., „Psychopatologia sądowa”, „Fotografia w służbie śledczej” z 1949 r., a także Dzienniki Ustaw z 1919 r. oraz zbiór Monitorów Polskich od 1951 r.

Codzienny monolog

Praca w bibliotece daje mi dużo satysfakcji szczególnie, gdy czytelnik znajdzie pozycję, której długo poszukiwał, a znalazł właśnie u mnie – zwierza się Anna Grela. Pomimo tego, że na co dzień w pracy towarzyszą mi książki, nie czuję się samotna. Wbrew wielu opiniom mam ogrom pracy związany z katalogowaniem i tworzeniem bazy komputerowej. Nie dysponuję profesjonalnym oprogramowaniem. Na własne potrzeby samodzielnie stworzyłam w Excelu elektroniczne archiwum. Jest tu lista użytkowników, tzw. stan i ruch książek. Program przeze mnie stworzony ułatwia wyszukiwanie konkretnej pozycji książkowej, którą można odnaleźć na półce.
Amatorsko stworzony system umożliwia zamawianie książek. Wprowadzone adnotacje pozwalają skontaktować się z osobą, która czeka na konkretną książkę. Można również przedłużyć czas korzystania. Do mocno zapominalskich kieruje się telefoniczne upomnienia. Rzadko zdarzają się zagubienia, ale zgodnie z regulaminem można odkupić tę samą lub inną wskazaną przez bibliotekarza książkę.
Ubolewam – mówi Anna Grela – że nasze zbiory są ubogie w nowości wydawnicze, o które czytelnicy dość często pytają. Niestety ze względu na brak środków finansowych nie możemy pozwolić sobie na ich zakup.
Nie wszyscy wiedzą o tym, że w bibliotece jest możliwość skorzystania z internetu. Placówka została utworzona na przełomie od 1959/1960 r., od 2005 r. organizacyjnie wchodzi w skład Wydziału Doskonalenia Zawodowego, którym kieruje mł. insp. Danuta Niemiro-Konecka. Utworzonych jest również 10 filii w: Izbie Dziecka (W. Prewencji), KPP Legionowo, KPP Wołomin, KPP Otwock, KPP Piaseczno, KPP Pruszków, KPP Grodzisk Mazowiecki, KPP Nowy Dwór Mazowiecki, Komisariat Policji Portu Lotniczego Warszawa „Okęcie”, Oddział Prewencji Policji.

Smutna rzeczywistość

Do biblioteki w służbowym kombinezonie wchodzi policjant „drogówki”. Pod pachą trzyma kask, a w rękach stos książek. Oddaje pięć, ale okazuje się, że jeszcze jedna wymaga zwrotu.

– Ach taak. Rzeczywiście. Postaram się jak najszybciej ją przynieść – mówi. A czy jest szansa na nową Ustawę o ruchu drogowym wraz z komentarzem? – pyta z nieukrywanym zainteresowaniem. Widząc smutny uśmiech Pani Anny nawet nie czeka na odpowiedź.

Ta pozycja jest niemal niezbędna w naszej pracy. Nie ma jej w naszym wydziale. Pozostaje jedynie prywatny zakup, a niekoniecznie każdego na to stać – wyjaśnia. Pani Anna radzi skierować pismo w tej sprawie do Naczelnika Wydziału Doskonalenia Zawodowego. Przyznaje, że środki przekazywane na zakup nowych książek są niewystarczające, aby w podstawowym zakresie uzupełnić zbiory. To samo dotyczy czasopism. W chwili obecnej część wydziałów otrzymuje gazetę „Dziennik. Gazeta Prawna” lub „Rzeczpospolitą” w formie papierowej, natomiast inne komórki i jednostki organizacyjne KSP wydanie elektroniczne. Od przyszłego roku dostęp do e-wydania dzienników „Rzeczpospolita” oraz „Dziennik. Gazeta Prawna” będzie dostępny w bibliotece dla wszystkich użytkowników.

Patrząc w przyszłość

Na rynku wydawniczym, ale także czytelniczym wiele się dzieje. Placówki biblioteczne prześcigają się w organizowaniu konkursów, turniejów wiedzy, spotkań literackich, itp. Czy nie można tak u nas? W księgarniach pojawiły się przecież ciekawe książki autorstwa byłych policjantów. Spotkania z nimi zapewne będą interesujące dla wytrawnych czytelników, ale również dla pasjonatów zawodu. A jakby tak zorganizować spotkania z aktorami wcielającymi się w role policjantów? Zapewne otrzymaliby wiele cennych wskazówek. Inny pomysł może dotyczyć akcji przekazywania książek na rzecz biblioteki. Wprawdzie miejsca nie jest za wiele, ale dla cennych pozycji zawsze znajdzie się godna półka.
Jest jeszcze jedna sprawa warta uwagi. Co roku zbierane jest zapotrzebowanie komórek organizacyjnych na prasę. Trudno wytłumaczyć dlaczego ani jeden dziennik nie jest przekazywany do czytelni. Czasopisma znikają często w biurkach naczelników, a z egzemplarza bibliotecznego mogłoby skorzystać wiele osób. Można przecież podjąć rozmowy z wydawcami tych periodyków, a także wydawnictwami pozycji książkowych. Mając dostęp do fachowej wiedzy stołeczni policjanci podwyższą swoje kwalifikacje i profesjonalizm. Nauki nigdy dość…

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz