Odblaski – modny dodatek

0

Kodeks drogowy daje pieszym na pasach pierwszeństwo przed pojazdem (art. 13, pkt. 1), ale z przestrzeganiem tego zapisu jest różnie. Świadczą o tym śmiertelne potrącenia pieszych nawet na pasach. Co z tego, że prawo stoi po stronie pieszych, kiedy kierowcy ignorują przepisy. Ostrożność nakazuje ustąpić samochodom, bo w konfrontacji z nim, ofiarą zawsze będzie pieszy. Pragnąc je zwiększyć swoje bezpieczeństwo zadbajmy także odblaski, aby kierowcy dobrze nas widzieli nocą i w mieście, i poza nim.

Jest wiele miejsc, nawet w centrach miast, gdzie piesi są słabo widoczni. Zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym dochodzi do tragicznych wypadków z ich udziałem. Piesi ubrani w ciemne ubrania są po zmroku widoczni przez kierowcę z odległości około 40 metrów. Natomiast osoba idąca pieszo, mająca na sobie elementy odblaskowe, staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów. Pozwala to kierowcy odpowiednio wcześniej zareagować, zahamować i bezpiecznie ją ominąć.

droga_noca

Droga poza miastem – piesi bez odblasków są niewidoczni

Stołeczni policjanci zainicjowali kampanię społeczną „ODBLASKuj”, która ma na celu przypomnieć wszystkim pieszym, poruszającym się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, o obowiązku posiadania elementów odblaskowych. Jak pokazują statystyki z Warszawy, takie świecące elementy, warto nosić także w mieście. Blask neonów metropolii, niestety, nie jest w stanie uchronić pieszych przed wypadkami.

ODBLASKuj – nie tylko poza miastem

Zgodnie z nowelizacją Prawa o ruchu drogowym każdy pieszy, który porusza się po zmierzchu, poza obszarem zabudowanym, musi mieć odblask umieszczony w sposób widoczny dla kierujących. Za brak elementu odblaskowego grozi mandat do 100 zł.

W przepisach przewidziano wyjątek: pieszy może poruszać się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym bez elementów odblaskowych, jeżeli znajduje się na drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub na chodniku. Nowy przepis nie ma zastosowania w strefie zamieszkania – tam pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem. Warto jednak zadbać o swoje bezpieczeństwo i ZAWSZE mieć przy sobie element odblaskowy. Każdy kierowca będzie mógł skuteczniej zareagować, zarówno w mieście, a zwłaszcza poza jego granicami.

W roku ubiegłym od stycznia do października na terenie Warszawy odnotowano 718 wypadków oraz 20.000 kolizji, w których zginęły 43 osoby, a rannych zostało 833. Analizując dziesięć miesięcy tego roku doszło do 814 wypadków oraz 22.058 kolizji, w których 44 osoby zginęły, a 911 zostało rannych. Najwięcej wypadków było w październiku (120), maju (111) i czerwcu (100).

Giną – nie tylko ludzie starsi

Przez 10 pierwszych miesięcy ubiegłego roku liczba wypadków z udziałem pieszych wyniosła 270, w których zginęło 20 osób, a 261 zostało rannych. W tegorocznych 307 wypadkach z udziałem pieszych zginęło 26 osób, a 293 zostało rannych.

Jak pokazują statystyki, ofiarami są częściej kobiety niż mężczyźni. W analizowanym okresie tego roku rannych pieszych zostało 168 kobiet i 121 mężczyzn (w 2015 r. 162 kobiety i 99 mężczyzn). Liczba zabitych w roku ubiegłym to 10 kobiet i 10 mężczyzn, a w roku bieżącym zginęło więcej mężczyzn (14) niż kobiet (12).

Ofiarami są najczęściej ludzie starsi. W ciągu 10 miesięcy tego roku poszkodowanych zostało 97 pieszych (w tym zabitych 17) w wieku powyżej 60 lat. Drugą grupą są osoby w wieku 25-39 lat, których zginęło 2, a rannych zostało 72 pieszych. Trzecią grupę pod względem liczby ofiar stanowią piesi w wieku od 40 do 59 lat; w której zginęło 6 osób, a 46 zostało rannych. W wyniku zdarzeń drogowych rany odniosło 35 młodych ludzi w wieku 18-24 lat. Stosunkowo najmniejszą grupę ofiar stanowią dzieci do 6 lat i młodzież w wieku 15-17 lat. Podobne tendencje miały miejsce w roku 2015 r.

pieszy_na_drodze

Widoczne z daleka światła nadjeżdżającego samochodu

Sprawcami zdarzeń drogowych, biorąc pod uwagę rodzaj uczestnika, 10 razy częściej są kierowcy niż piesi. Od stycznia do października tego roku kierujący spowodowali 732 wypadki (21.361 kolizji), a piesi 77 (183 kolizje). W roku ubiegłym wina, jeżeli chodzi o wypadki leżała po stronie 646 kierujących i 62 pieszych.

Najczęstszą przyczyną wypadków z winy pieszego (77 zdarzeń w tym roku) jest: nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem (31 wypadków), wejście na jezdnię przy czerwonym świetle (21) oraz przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym (18).

Rozpatrując rodzaj zdarzenia, spośród wszystkich wypadków najczęściej dochodzi do bocznego zderzenia pojazdów, ale zaraz na drugim miejscu jest najechanie na pieszego. Takich zdarzeń przez 10 miesięcy tego roku było 306 (w ubiegłym roku 265). Podobny trend dotyczy kolizji, w których najechano na pieszych 462 razy (524 w 2015 r.).

Charakterystyka miejsca zdarzenia wskazuje, że najczęściej do wypadków dochodzi na jezdni (420 zdarzeń w 2016 r.), ale na drugim miejscu są przejścia dla pieszych. Takich zdarzeń było w tym roku aż 219 (160 w 2015 r.), w których zginęło 12 osób, a 217 zostało rannych. Natomiast na chodniku lub drodze dla pieszych doszło do 19 wypadków, w których 2 osoby zginęły, a 20 zostało rannych.

Odblask –dodatek nie tylko modny

Analiza danych statystycznych pokazuje, że na drogach stolicy ginie wielu pieszych. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w braku ostrożności po stronie kierowców, ale i samych pieszych. Przestrzeganie podstawowych zasad prawidłowego poruszania się po drogach jest nieodzowne, ale bardzo pomocne w zapewnieniu sobie bezpieczeństwa jest w przypadku pieszych noszenie odblasków. Młodsze pokolenie ma tego świadomość, co potwierdza mniejsza liczba wypadków z ich udziałem. Warto więc uzupełnić swoją garderobę w świecące elementy, pamiętając przede wszystkim o osobach starszych. Na rynku nie brakuje wesołych odblasków dla dzieci, ale być może oferta producentów wzbogaci się również o elementy dla dorosłych, np. w formie eleganckich zawieszek do torebek lub magnetycznych odblasków do płaszcza. Każda forma poprawy swojej widoczności może mieć niebagatelne znaczenia dla naszego bezpieczeństwa, a nawet życia.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Dane statystyczne zebrała Kinga Dmowska z Wydziału Ruchu Drogowego KSP.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz