Oparzenie parą

0

Jest na pewno bardzo bolesne. Niedawno doświadczyłam tego w kuchni, chwytając gorącą pokrywę, dotkliwie raniąc sobie palec. Chcę Was przestrzec przed błędami, które popełniłam.

Duże znaczenie w mojej historii ma naczynie żaroodporne, które tak naprawdę nie ma dobrego uchwytu pokrywy. To duża wada, która być może spowodowała, że naczynia te wystawiono do sprzedaży w bardzo atrakcyjnej cenie. Dopiero podczas użytkowania wyszły mankamenty.

wady_naczyn_zaroodpornych

 

Wstawiłam pieczeń do piekarnika. Po czasie chciałam zaglądnąć do środka. W jednej ręce miałam ściereczkę, drugą schroniłam pod gumową rękawicą. Kiedy podniosłam pokrywkę para buchnęła na odkrytą dłoń, w której miałam ściereczkę. Poczułam mocny ból, ale nie chciałam upuścić naczynia. Ono było całe, za to mój środkowy palec zrobił się rumiany. Od razu włożyłam dłoń pod zimną wodę. Przyznam, że trzymałam ją pod strumieniem najwyżej 5 minut, czyli za krótko. Dzisiaj wiem, że nie trzeba puszczać lodowatej wody, wystarczy chłodna. Przy oparzeniach II stopnia niezbędne jest takie długie schładzanie, aby dotrzeć do głębszych warstw skóry.

na_oparzenia

 

Jak tylko wyjęłam rękę z wody, palec piekł niemiłosiernie, tylko zimna woda przynosiła ulgę. Wyciągnęłam więc największy kubek prosto z Paryża i zmieniając wodę co 10 minut, moczyłam dłoń przez kilka godzin. Mogłam przy tym przemieszczać się po domu i przynajmniej zjeść obiad przy stole. Tę pieczeń, która tak drogo mnie kosztowała. Nie miałam w domu żadnego specjalnego środka na oparzenia, tylko Fenistil. Posmarowałam palec, ale długo nie wytrzymałam bez wody. W efekcie zanurzyłam palec, a maść rozpuściła się w wodzie. Nie wiem czy ma to jakieś medyczne uzasadnienie, czy jest to kwestią przypadku, tak czy inaczej, przestało piec i narywać. Potem powstał wielki bąbel, który pękł jeszcze tego samego dnia. Ranę leczyłam przez dwa tygodnie Alantanem. Dziś po oparzeniu nie ma nawet śladu.

Wnioski:

  1. Unikać naczyń z nieodpowiednim uchwytem.
  2. Zaopatrzyć się w dwie duże specjalne gumowe rękawice.
  3. Uzupełnić apteczkę przynajmniej w Altacet.

Życząc miłego gotowania, unikajcie pośpiechu i nie zapominajcie o ostrożności!

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz