Oszustwa „na wnuczka”

0

To może spotkać każdą, szczególnie starszą osobę z naszego najbliższego otoczenia. Oszuści są bezwzględni i bazują na ludzkich uczuciach. Robią to na tyle skutecznie, że liczba ich ofiar ciągle rośnie. W sposób wyrafinowany, a jednocześnie niezwykle perfidny wprowadzają w błąd swoje ofiary wyłudzając często oszczędności ich całego życia. Jak z nimi walczyć?

Ponad 10 milionów złotych strat, 293 poszkodowane osoby, 178 osób, które próbowano okraść metodą „na wnuczka” oraz „na policjanta” – to bilans ubiegłorocznych działań złodziei w samej tylko Warszawie. Stołeczni policjanci zatrzymali 86 osób, z których 32 decyzją sądów zostały tymczasowo aresztowane.

– To nas nie dotyczy – pomyślimy zapewne, ale niestety te dane potwierdzają, że osób wykorzystujących naszą uczciwość ciągle jest za dużo. Z drugiej strony ufność starszych ludzi i troska o najbliższych jest tak wielka, że nieświadomie poddają się zgubnej grze prowadzonej przez bezwzględnych złodzei.

Oszustwa na wnuczka_3Oszuści dzwonią najczęściej na numer stacjonarny i nawiązując rozmowę ze starszą osobą, podszywają się pod któregoś z członków rodziny. Po chwili jednak przerywają połączenie. Bardzo szybko telefon ponownie dzwoni. Tym razem przestępca podaje się za policjanta, funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego lub Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oszust przekonuje starszą osobę, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosi, aby mu w tym pomóc. Ta pomoc ma polegać na przekazaniu gotówki. Dzięki temu będzie można zatrzymać prawdziwych przestępców działających metodą „na  wnuczka”.

W rzeczywistości są to przestępcy, którzy nie mają nic wspólnego z Policją. Jedynym ich celem jest wzbogacenie się kosztem ludzkiej krzywdy. Po przekazaniu pieniędzy lub wpłaceniu ich na wskazane przez złodziei konto, wszelki kontakt z przestępcami się urywa. Z reguły wówczas pokrzywdzony orientuje się, że padł ofiarą oszusta.

Scenariusz działania przestępców jest następujący:

  • dzwoni telefon,
  • ktoś mówi, że jest Twoim wnuczkiem, krewnym – coś się wydarzyło: wypadek, choroba,
  • rozmówca się rozłącza, a za chwilę telefon dzwoni ponownie,
  • ktoś mówi, że trwa akcja policyjna, która pozwoli zatrzymać oszustów…,
  • pada prośba o zachowanie wszystkiego w tajemnicy,
  • pilnie potrzebne są pieniądze lub wartościowe rzeczy, jeśli nie masz pieniędzy, pada prośba o zaciągnięcie kredytu,
  • rozmówca prosi Cię o przekazanie pieniędzy wskazanej osobie lub wykonanie przelewu.

Jak nie dać się oszukać:

  • jeżeli rozmówca proponuje Ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 – zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę,
  • Policja nigdy w takich lub podobnych sytuacjach nie prosi o przekazanie pieniędzy,
  • nie działaj pochopnie pod presją czasu,
  • po rozmowie zadzwoń do kogoś bliskiego na znany Ci numer telefonu, by opowiedzieć o zdarzeniu ? nie może być ono tajemnicą,
  • jeśli nie możesz skontaktować się z najbliższymi, niezwłocznie powiadom Policję o takim zdarzeniu, dzwoniąc pod numer 112.

Komenda Stołeczna Policji uruchomiła też specjalną linię telefoniczną dla tych osób, które podejrzewają, że mógł do nich zatelefonować oszust podający się za „wnuczka”, „krewnego” lub „policjanta”, ” funkcjonariusza CBŚ”. Dzwonić można pod nr 22 60-33-222.

Obsługą linii telefonicznej zajmują się pracownicy Stołecznego Stanowiska Kierowania Komendy Stołecznej Policji. Specjalna linia, czynna całą dobę, została uruchomiona 23 września 2014 r. Średnio przyjmowanych jest dziennie 20 telefonów z informacją o przestępstwach na tzw. wnuczka. Są to zarówno zgłoszenia od osób, które stały się ofiarami wyłudzeń, jaki zgłoszenia o usiłowaniu dokonania przestępstwa.

Oszustw dokonują najczęściej dobrze zorganizowane grupy przestępcze, które skutecznie oddziałują psychologicznie na swoje ofiary. Poszkodowanymi są głównie starsze osoby w wieku ok. 50 lat i więcej. Przestępcy dzwonią na telefony stacjonarne, korzystając często ze spisu książki telefonicznej. Prowadzą długie rozmowy, trzymając „na słuchawce” swoją ofiarę nawet przez kilka godzin, aby nie dopuścić do sytuacji, w której mogłaby się z kimś skontaktować i zweryfikować sytuację. Przestępcy pytają często czy w domu jest telefon komórkowy, aby wykluczyć możliwość porozumienia się z inną osobą.

Kilkadziesiąt tego rodzaju zgłoszeń przyjęła dyżurna Stołecznego Stanowiska Kierowania KSP kom. Iwona Golenia:
– Sposób działania przestępców jest zaplanowany w najmniejszych szczegółach. Jednym ze sposobów, który najczęściej wykorzystują przestępcy, jest podawanie się za członka rodziny, rzekomego kuzyna czy siostrzeńca, potrzebującego finansowego wsparcia. Oszuści próbują także podszywać się pod funkcjonariuszy Policji bądź Centralnego Biura Śledczego, mówiąc, że pracują nad rozbiciem szajki. Oszuści, podszywający się pod policjantów, próbując zwiększyć swoją wiarygodność, używają specjalistycznego nazewnictwa, podają fałszywy numer służbowy, itp. Nakłaniają do współpracy, prosząc o zdeponowanie pieniędzy. Przychodzą w tym celu osobiście odebrać gotówkę lub umawiają się pod bankiem. Na ten poczet ofiary są skłonne wziąć nawet kredyt. Inną metodą stosowaną przez oszustów jest podawanie ofierze informacji, że ktoś z członków jej rodziny spowodował wypadek śmiertelny i niezbędna jest mu finansowa pomoc. Podkreślam, Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy żadnej obcej osobie, nigdy nie informuje również telefonicznie o prowadzonych przez siebie działaniach.

Osoba, która podejrzewa oszustwo lub stała się jego ofiarą powinna jak najszybciej zgłosić się do najbliższej jednostki Policji, gdzie sprawą zajmą się policjanci pionu kryminalnego. Oszuści proszą często o przelanie pieniędzy na konto. Policja współpracuje z placówkami bankowymi. Jeśli osoba podejrzewa, że stała się ofiarą przestępstwa i szybko zgłosi się na Policję, istnieje możliwość zablokowania konta. Pracownicy banku są również wyczuleni na tego rodzaju oszustwa i sami kontaktują się z funkcjonariuszami. Dzięki szybkiej interwencji i współpracy, sprawcy są zatrzymywani.

Podzielmy się tymi informacjami z naszymi najbliższymi, zwłaszcza starszymi osobami mieszkającymi samotnie. Wystarczą też częste spotkania czy choćby rozmowy telefoniczne, czemu sprzyja nie tylko czas świąteczny.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Wykorzystano materiały i informacje ze strony Komendy Stołecznej Policji www.policja.waw.pl.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz