Postanowienia na 2012

0

2011 mamy już za sobą. Jaki był? Każdy będzie miał inną, swoją, osobistą refleksję. Na pewno były w nim dni radości i chwały oraz chwile smutku i porażki. Spojrzenie w przeszłość może pomóc nam nakreślić plany na 2012 rok.

Jak obserwuję w pracy proces wielu podejmowanych przedsięwzięć zawsze występuje w nim planowanie i realizacja. Rzadko pojawia się analiza, a przede wszystkim wnioski. Ten pomijany w administracji element występuje natomiast u ludzi na przełomie starego i nowego roku. Chętnie nakreślamy plany i marzenia na zbliżający się rok. Nieco trudniej pogodzić się z fiaskiem ubiegłorocznych postanowień. I tu właśnie należy sobie zadać pytanie – dlaczego tak się stało? Zabrakło konsekwencji i silnej woli czy zbyt ambitnie nakreśliliśmy plany?

Szczera odpowiedź na te pytania może być kluczem do sukcesów w przyszłym roku. Może nie jest to łatwe, ale trzeba odważyć się na szczerość przed samym sobą. Powiem więcej wybaczyć sobie pewne niedociągnięcia, ale jednocześnie włożyć zapał od nowego roku. Być może pomoże nam w tym władca roku 2012?

Według chińskiego kalendarza 23 stycznia rozpocznie się Rok Smoka, uznawanego za symbol szczęścia, władającego wodą, czuwającego nad pogodą. W kontekście katastroficznych przepowiedni na ten rok, w szczególności kończącego się kalendarza Majów, można mieć obawy nad losem Ziemi. Niekiedy trzeba jednak katastrofy, aby mogła rozpocząć się nowa era.

Jeżeli nie zrobiliśmy bilansu w Sylwestra, można zrobić to w rozpoczynającym się za kilkanaście dni chińskim Nowym Roku. Już dziś życzę wszystkim pięknych dni, fali dobrych uczuć i pogody ducha.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz