Smakuj chwilę

0

Uważność to słowo klucz do łapania krótkich chwil szczęścia na co dzień. Potrzeba naprawdę niewiele. Wystarczy odrobina świadomości i kilka minut. W ten prosty sposób możemy sprawiać sobie drobne przyjemności nawet kilka razy w ciągu dnia. Potrenujmy na przykładzie mandarynki.

Ja też myślałam, że żyję świadomie do momentu, kiedy podczas szkolenia psycholożka zadała grupie pytanie.
– Co sprawiło wam dziś radość?
Z odpowiedziami było krucho, najwięcej było w stylu:
– Że się dziś nie spóźniłem.
Przyznam, że optymizmu w tym nie za wiele. Na szczęście prowadząca pomogła nam znaleźć drobne przyjemności, o których nie mieliśmy świadomości.

Pani psycholog bez trudu zaczęła wymieniać dobre rzeczy, które ją spotkały tego poranka:
– Słodki buziak mojej córki przed wyjściem z domu.
– Uśmiech starszej pani, którą przeprosiłam za popchnięcie w zatłoczonym tramwaju.
– Widok słońca, które świeci dla mnie.
– Miękki dywan z liści, po którym dotarłam do pracy.
– Zapach i smak ulubionej kawy.
– Mogę tak jeszcze dalej… – powiedziała z uśmiechem.

W sali zapadła cisza. Każdy w myślach analizował swój poranek ponownie. Jak zza mgły nieśmiało zaczęły się przebijać w naszej świadomości miłe sceny sprzed kilku godzin. Każdy odnajdywał takie mikro-chwile szczęścia. Największym odkryciem była jednak ich świadomość. Taką umiejętność można trenować. Na przykład na mandarynce.

mandarynkiĆwiczenie:

  1. Połóż mandarynkę przed sobą.
  2. Przyjrzyj się jej uważnie.
  3. Zachwyć się kolorem i kształtem.
  4. Weź ją do ręki i poczuj miękkość i strukturę skórki.
  5. Powąchaj.
  6. Teraz ją dopiero obierz.
  7. Dotykaj miękkiego, białego miąższu skórki.
  8. Ponownie powąchaj.
  9. Oddziel kawałki mandarynki i zbadaj każdym zmysłem.
  10. Włóż kawałek mandarynki do ust. Nie zjadaj od razu!
  11. Dotykaj językiem. Przełóż z jednej strony policzka na drugi.
  12. Przegryź. Poczuj jej słodki smak.
  13. Delektuj się.

Zapewniam, że będzie to najsmaczniejsza mandarynka, jaką kiedykolwiek jedliście w swoim życiu. Całe doświadczenie trwa zaledwie kilka minut, a przynosi niespodziewanie wiele przyjemności. Te krótkie widok_z_oknachwile szczęścia można przeżywać nieskończoną ilość razy w ciągu dnia. Trzeba tylko otworzyć oczy i rozbudzić wszystkie zmysły. Uważność stanie się naszym nawykiem, a nasze samopoczucie znacznie się poprawi.

Dla mnie było to bardzo przydatne doświadczenie. Od tej pory pijam najlepszą kawę na świecie. Wstaję kilka minut wcześniej, aby przygotować sobie filiżankę pachnącego napoju z kardamonem. Unikam wtedy sięgania po telefon. Swoją uwagę skupiam wyłącznie na smaku i zapachu. Zawsze siadam naprzeciw okna. Aż trudno uwierzyć ile ciekawych szczegółów dostrzegam, a których do tej pory nie widziałam. Niebo bez przerwy serwuje niepowtarzalne spektakle. A wystarczy tylko podnieść głowę…

Życzę Wam zatem cudownych chwil uważności w najbardziej szare dni, nie tylko od święta.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

 

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz