Spacerkiem po Warszawie – Kanał Bródnowski

0

Zapraszam na Targówek. Tym razem wzdłuż Kanału Bródnowskiego, który po kilku bardzo udanych inwestycjach jest ulubionym miejscem spacerów mieszkańców Bródna i Zacisza. Kaczki i szczury są na porządku dziennym, ale gościnnie zaglądają tu nawet bobry.

Oblicza Warszawy

Blask neonów, piętrzące się wieżowce i arterie pełne pojazdów i ludzi, to tylko jedno oblicze stolicy. Zupełnie inne ma w dzielnicy Targówek. Na terenie PGR Bródno z powodzeniem działa folwark, w którym mieszkają zwierzęta gospodarskie. Pobliski Kanał Bródnowski ma również bardzo interesujących lokatorów. Powoduje to, że moja najbliższa okolica sprzyja kontaktom z naturą.

Kukuryku na Dzień Dobry

Wychowałam się wprawdzie na wsi, ale do głowy by mi nie przyszło, że niemal w centrum Warszawy będzie mnie budził kogut. Sąsiaduję z folwarkiem, w którym mieszkają: krowa, kury, zające, kozy i… piejący o świcie kogut. Drugi leży obok mnie, to znaczy mój mąż, zodiakalny kogut w horoskopie chińskim. Poranną kawę wypijam więc w towarzystwie dwóch „kogutów” z widokiem na konie, bo znajduje się tu również ośrodek jeździecki. Z tego powodu, latem masowo atakują stada much, które są z kolei wabikiem dla srok. Na balkonie lubią bzyczeć chrząszcze majowe, chętnie spacerują pospolite biedronki, a także te mniej sympatyczne ? azjatyckie.

Taki Kanał, co płynie dumnie

Kanał nie ma dobrych skojarzeń, ale ten, o którym piszę, nie ma wiele wspólnego ze ściekiem. Może kiedyś. Kanał Bródnowski jest miejscem występowania niebywałych w miejskiej dżungli okazów fauny i flory. Wybudowane wzdłuż kanału ścieżki pieszo-rowerowe, przerzucone garbate kładki i nowo zasadzona roślinność sprawiły, że ludzie chętnie spędzają tu czas wolny. Spacerowiczom towarzyszą kaczki, biegające wzdłuż brzegu szczury, stada wron i rybitw, a latem bobry. Całość dopełnia skwer ekologiczny przyciągający do trzech wydzielonych stref: ptaki, motyle oraz pszczoły. Zapraszam na spacer brzegiem Kanału Bródnowskiego, po którym, według pomysłodawców, będzie można już niebawem popłynąć kajakiem.

zdjęcia i tekst Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Ryszard Pultowicz Zapomniałaś o sygnale mojego budzika.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz No tak, zapomniałam jeszcze o tym wrzeszczącym z telefonu. W takim razie budzą mnie aż trzy koguty, ale jest wesoło.

 

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz