Szkolenie policjantów

0

To jeden z najbardziej kreatywnych wydziałów w stołecznym garnizonie. Cały zakres szkoleń i doskonalenia zawodowego policjantów i pracowników Policji leży w jego gestii. Do tego niezbędnych jest szereg czynników zaczynając od weryfikacji potrzeb, zapewnienia wykwalifikowanych wykładowców, poprzez organizację zajęć teoretycznych oraz praktycznych, finansowanie, aż wreszcie sprawdzian nowych umiejętności. Najważniejszą weryfikacją jest profesjonalne działanie i skuteczność policjantów w codziennej służbie. Najtrudniejszy egzamin Policja zdaje bowiem przed społeczeństwem.

 Co robi wydział, aby stołeczni policjanci byli doskonali?

Celem doskonalenia zawodowego jest profesjonalne przygotowanie do realizacji policyjnych zadań, dlatego akronim naszej nazwy – WDZ – to również skrót od składowych naszej misji, bowiem Wiedza, Doświadczenie i Zasady to istotne elementy policyjnego warsztatu.

WDZ = Wiedza, Doskonalenie, Zasady

Czy szkolenia, które nadzoruje i przeprowadza nadzorowany przez Pana wydział są wystarczające?

Nie jest sztuką szkolić więcej i dłużej. Naszym zadaniem na poziomie KSP jest elastycznie reagować na bieżące potrzeby oraz dostosować proces doskonalenia zawodowego do możliwości kadrowych jednostek i komórek organizacyjnych garnizonu. Mamy dać możliwość i zapewnić warunki do utrzymania oraz podnoszenia kwalifikacji, jednak na pierwszym miejscu są potrzeby służby, a działalność WDZ ma niejako charakter „usługowy”.

Jakie umiejętności zawodowe są najbardziej pożądane u policjantów, a jednocześnie wymagające podnoszenia w ramach szkoleń?

Najważniejsze jest działanie skuteczne, bezpieczne i zgodne z prawem. W różnych sytuacjach wymaga to różnych umiejętności. Dlatego zajmujemy sie zarówno prowadzeniem projektów obejmujących profilowane studia podyplomowe i specjalistyczne kursy, jak i podstawowym instruktażem z zakresu użytkowania płotów policyjnych. Jednocześnie każdy funkcjonariusz dzięki naszej pracy ma mieć możliwość doskonalenia umiejętności, przystąpienia do testu sprawności fizycznej oraz wykonania strzelań.

Długi staż pracy Pana Naczelnika w Wydziale Doskonalenia Zawodowego KSP pozwala Panu spojrzeć na powyższą kwestię w szerszej perspektywie. Jak zmieniało się zapotrzebowanie doskonalenia umiejętności policjantów w ciągu ostatnich lat?

Przybyło nam zadań. Kiedyś w zakresie wykonywania pewnych prac przez Policję kierowano się odrębnymi zasadami, wewnętrznymi regulacjami. Obecnie jesteśmy traktowani na równi z innymi podmiotami. Musieliśmy więc dostosować sią do wymogów ogólnych i obowiązujących przepisów. Szkolenia BHP, uprawnienia specjalistyczne i kwalifikacje dotyczą Policji, jak każdej innej firmy. Musimy reagować na takie potrzeby i zapewniać szkolenia w nowych obszarach.

Jakie umiejętności będą wymagały poprawy w najbliższej przyszłości, a które nie są jeszcze objęte cyklem szkoleniowym?

Swoich policjantów i pracowników oceniają w pierwszym rzędzie przełożeni. Wydział Doskonalenia Zawodowego elastycznie reaguje na te potrzeby oraz wymagania wynikające ze stawianych Policji zadań. Czasem kwestie organizacyjne wymagają czasu, niekiedy kolejność realizacji przedsięwzięć wynika z priorytetów finansowania.  Nie odkładamy „na później” niczego, co jest niezbędne, ale pracując na poziomie garnizonu stołecznego jesteśmy bliżej jednostek i komórek organizacyjnych, lepiej rozumiemy uwarunkowania i realnie oceniamy możliwości. Jednak zawsze staramy się zaspokajać niezbędne potrzeby. Dlatego podejmujemy intensywną współpracę z podmiotami, które mogą być pomocne w naszej działalności oraz aktywnie i efektywnie realizujemy projekty szkoleniowe związane z pozyskaniem środków pomocowych.

Zarówno szkoleniami językowymi przed EURO 2012 czy studiami podyplomowymi nt. migracji oraz warsztatami w zakresie identyfikacji tożsamości osób w obliczu kryzysu imigracyjnego wpisywaliśmy się w szerzej rozumiane potrzeby szkoleniowe nie tylko Policji, ale także innych instytucji i służb. W miarę możliwości, w „projektach miękkich” trzeba łączyć możliwość zdobycia wiedzy i umiejętności, a także pozyskania przydatnego oraz potrzebnego sprzętu czy wyposażenia. To „wartość dodana” działań w zakresie doskonalenia zawodowego, możliwa do uzyskania we współpracy ze specjalistami od funduszy pomocowych. Decydujące znaczenie ma jednak merytoryczno-organizacyjny walor tych przedsięwzięć oraz korzyści jakie przynoszą naszym policjantom i pracownikom.

Zawsze istotna jest efektywność podejmowanych działań. Oferowanie materiałów szkoleniowych przygotowanych wraz z fachowcami z wydziałów merytorycznych czy filmów instruktażowych, realizowanych m.in. przy wsparciu służby prasowej, czyli sięganie po dobre praktyki i korzystanie z doświadczeń. Celem jest stałe podnoszenie kompetencji uczestników naszych zajęć czy też wykorzystujących nasze opracowania.

Jak ocenia Pan kondycję fizyczną stołecznych policjantów i w jaki sposób jest ona doskonalona i weryfikowana?

Każdy policjant ma obowiązek dbać o swoją formę. Podstawę weryfikacji stanowi udział w dorocznym Teście Sprawności Fizycznej. Obecnie prowadzone są prace zmieniające uregulowania w tym zakresie. Obowiązek udziału w teście ma dotyczyć wszystkich funkcjonariuszy, bez względu na wiek oraz obejmować przystąpienie do wszystkich prób.

Ze swej strony staramy się, w miarę możliwości, zapewnić warunki, aby funkcjonariusze mogli utrzymywać i podnosić swoją sprawność fizyczną. W ostatnim czasie w profesjonalny sprzęt zostało wyposażone pomieszczenie do ćwiczeń w OPP, kolejne takie pomieszczenie powstaje w KSP. Organizujemy także szereg zawodów, a ponadto wszyscy zainteresowani udziałem w policyjnych imprezach sportowych otrzymują od nas wsparcie organizacyjne. Jest wiele osób, które angażują się i osiągają wspaniałe wyniki. Jednak możemy być jedynie inicjatorem, pośrednikiem i egzaminatorem. Każdy musi sam w sobie uruchomić wewnętrzną motywację oraz samodyscyplinę do ćwiczeń.

Jakie są umiejętności strzeleckie policjantów? Jak zorganizowane są szkolenia z tego zakresu i czy ich liczba jest wystarczająca?

Co prawda zakres wyszkolenia strzeleckiego corocznie określany jest w decyzji Komendanta Głównego Policji, jednak w KSP wdrażamy maksymalny program strzelań możliwy do prowadzenia na dostępnych obiektach. Ograniczeniem jest brak własnej strzelnicy, jednak realizujemy zajęcia na kilku obiektach i staramy się zwiększyć dostępność kolejnych poprzez podjęcie współpracy m.in. z jednostkami wojskowymi.  Konsekwentnie od lat prowadzimy także wyszkolenie w zakresie użytkowania pistoletów maszynowych, strzelb i karabinków będących na wyposażeniu Policji, wdrażamy również nowe przedsięwzięcia. Pomimo zeszłorocznych problemów, wynikających z braku możliwości wykorzystywania pistoletów P-99, udało się nam zapewnić warunki do strzelań i zabezpieczyć broń szkoleniową na potrzeby zajęć i sprawdzianów. Pozyskaliśmy dobre wyposażenie potrzebne w czasie treningu strzeleckiego m.in. zbijaki umożliwiające ćwiczenia bezstrzałowe. Corocznie przeprowadzamy warsztaty dla instruktorów prowadzących zajęcia oraz organizujemy zawodowy strzeleckie i wspieramy reprezentację naszej jednostki. Jeżeli ktoś chce strzelać, z pewnością ma w naszym garnizonie taką możliwość, jednak wyszkolenia strzeleckiego nie można upraszczać do oczekiwania, że wystrzeli się wiadro amunicji. To kwestia połączenia obycia z bronią, treningu „na sucho” oraz realizacji konkretnych założeń szkoleniowych.

Interwencje przeprowadzane przez policjantów są niekiedy dalekie od ideału. Czy konkretne przypadki np. z ostatniego roku są analizowane i uzupełniane w programie doskonalenia zawodowego?

Tego typu sytuacje są naturalnym źródłem informacji dla naszych instruktorów i wykładowców. Analizujemy te sytuacje, aby wykorzystać takie negatywne przykłady do poprawy poziomu przygotowania funkcjonariuszy. Ujęcie w trakcie zajęć sytuacji „z życia” pozwala zwiększyć świadomość konsekwencji braku przygotowania. Między innymi takie zdarzenia były dla nas impulsem do zwiększenia intensywności zajęć z zakresu posługiwania się paralizatorami i doposażenia naszej jednostki w sprzęt niezbędny do prowadzenia tych szkoleń.

Kwestia gotowości funkcjonariuszy do umiejętnego reagowania w sytuacjach szczególnych, to między innymi nasze stałe zaangażowanie w szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Przywiązujemy duże znaczenie do tej formy doskonalenia zawodowego i przy wsparciu OPP uruchomiliśmy specjalistyczną pracownię dysponującą warunkami i wyposażeniem, pozwalającą na organizację zajęć na profesjonalnym poziomie.

Łatwo jest oceniać i komentować jakąś interwencję „po fakcie”, jednak trzeba pamiętać, że sama krytyka czy wyszydzanie niczego nie wnosi. Zresztą wielu krytykantów, w sumie, nie wie, jak zadziałałoby w podobnych warunkach. Naszym celem jest spojrzeć na to, co się stało, w celu uchwycenia uchybień i wskazania skutecznych rozwiązań.

Na szkolenia niezbędne są duże i stałe nakłady. Jak wygląda finansowanie tych zadań?

Nie jest sztuką wydawać pieniądze na zakupy szkoleń lub wyposażenia. W Wydziale Doskonalenia Zawodowego KSP nie tylko szkolimy, ale także robimy wszystko, aby pozyskać środki na podstawie dobrze przygotowanych merytorycznie wniosków o środki pomocowe. Poza prowadzeniem doskonalenia zawodowego, rozwijamy także współpracę ze służbami i instytucjami pozapolicyjnymi w celu zdobycia możliwości bezkosztowego wsparcia w szkoleniach policjantów i pracowników Policji. Zamawiamy książki i otrzymujemy podręczniki, ale także sami wydajemy publikacje czy materiały, które zdobywają popularność wśród profesjonalistów. Kierujemy na doskonalenia zawodowe i warsztaty, ale wspieramy również szkoły policyjne naszą kadrą i efektami naszej pracy. Robimy swoje najlepiej jak potrafimy. Naszym zadaniem jest służyć Wiedzą, wykorzystywać Doświadczenie i wpajać Zasady… po prostu WDZ.

—–

Krótko o sobie:
Moja praca to…
chęć pomocy innym przez to, co robię – bo trzeba pamiętać, że efekty naszej pracy winny dobrze służyć innym.
Od pracowników oczekuję… zaangażowania – mawia się, że „z niewolnika nie ma pracownika”, tym bardziej jaki przykład może dawać instruktor czy wykładowca, który realizuje swoją pracę bez przekonania?
Nie lubię… tych, którzy starają się pokazać, że są „ważni” – nie robią czego, utrudniają lub opóźniają pracę innych tylko po to, żeby pokazać tą swoją pseudo „władzę”.
Sposób na stres… po prostu spacer wśród drzew, w parku, w lesie – oderwanie od denerwujących myśli.
Gdybym nie był w Policji… mam wykształcenie techniczne, a zanim zostałem policjantem byłem detektywem, konwojentem i kierownikiem ochrony.
Ostatnio czytałem… biografię Mannerheima, odnalazłem tam ciekawe wątki związane z polską historią.
Moim marzeniem jest… z wiekiem marzenia są coraz prostsze i staram się je na bieżąco realizować.

——

Inspektor mgr inż. Sławomir Cisowski rozpoczął służbę w Policji w 1993 roku na wrocławskim Starym Mieście, w pionie kryminalnym. Przez wiele lat służył w pionie prasowo- informacyjnym Policji, gdzie doszedł do stanowiska rzecznika prasowego Komendanta Głównego Policji. Jest autorem zawodowych opracowań i publikacji, trenerem kursów i tłumaczem. Był twórcą pierwszej strony internetowej polskiej Policji.
Od 20 grudnia 2017 roku pełni funkcję Naczelnika Wydziału Doskonalenia Zawodowego KSP, wcześniej (od 2012 r.) był Zastępcą Naczelnika w tym Wydziale.
Ukończył technikum mechaniczne oraz Akademię Rolniczą we Wrocławiu, a także studia podyplomowe na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie uzyskał tytuł pedagoga. Szlify oficerskie zdobył w 1996 roku, stale podnosi kwalifikacje zawodowe, a także organizuje nowe formy doskonalenia zawodowego oraz uczestniczy w policyjnych działaniach i szkoleniach, także poza granicami kraju.
Jego pasją jest popularyzacja historii, w szczególności poprzez rekonstrukcje historyczne. Przygotowywane przez niego scenariusze i komentarze służą przybliżeniu wielu polskich bitew. Zajmuje się również dziejami przedwojennej Policji Państwowej oraz losami jej funkcjonariuszy. Jest wiceprezesem Klubu Kolekcjonerów Policyjnych przy Sekcji Polskiej IPA oraz członkiem stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 roku.

foto Piotr Świstak
Artykuł opublikowano w „Stołecznym Magazynie Policyjnym” Nr kwiecień 2017

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz