Wieś w środku Warszawy

0

Jak rośnie marchewka? Z jakich ziaren powstaje chleb graham? Odwiedzi na te pytania znajdziecie na terenie „PGR Bródno”, gdzie realizowany jest interesujący projekt edukacyjny dla dzieci. „Folwark Bródno” daje możliwość obejrzenia zagrody zwierząt domowych, maszyn rolniczych, a także ogrodu uprawnego. O koniach, quadach, paintballu, czy mini-golfie nie wspominając…

Mama

Przed miesiącem wraz z córką wymieniałyśmy zalety Bródnowskiego Uniwersytetu dla Dzieci, teraz zapraszamy do „Folwarku Bródno”. Nie trzeba wyjeżdżać kilkanaście kilometrów poza Warszawę, aby znaleźć się w środku wiejskiej zagrody. „PGR Bródno” z podstawowej działalności rolniczej prowadzonej przed laty uczynił dziś atrakcję edukacyjną dla najmłodszych. Zagrodę z wiejskimi zwierzętami można zwiedzać indywidualnie (bilet wyłącznie za dzieci 5 zł/os) codziennie od 15.00-20.00, w weekendy od 9.00.

Karolina (9 lat)

Przyszła gąska do kaczuszki, obgadały kurze nóżki” – czytali mi rodzice do snu. Niemal wszystkich bohaterów wiersza Juliana Tuwima „Ptasie plotki” można obejrzeć na żywo. Głośnego indyka, centkowane perliczki, koguta, gęsi i kaczki. W zagrodzie są również słodziutkie króliczki, koza i owieczki. Jest i krowa, ale nie fioletowa – taka jak w reklamie czekolady, ani nie łaciata, tylko czerwona! Wraz z ze swoją córeczką spaceruje po swojej zagrodzie.

Mama

Dodatkową ofertę przygotowano dla grup zorganizowanych. Dzieci po obejrzeniu zagrody i stajni podsumowują zdobytą wiedzę i otrzymują odznakę „Małego Rolnika”. W programie są również przejażdżki na kucykach oraz ognisko z kiełbaskami. Warsztaty botaniczne dają możliwość poznania ponad stu gatunków roślin. Dodatkową atrakcją dla dzieci jest duży plac zabaw.

Młodzież może pojeździć na quadach, albo postrzelać na polu paintballowym. Dla pasjonatów spokojniejszych sportów niebawem będzie w ofercie mini-golf.

W specjalnie zaaranżowanych salach na terenie „Folwarku Bródno”  można zorganizować nieprzeciętne urodziny dla dziecka, a także inne spotkania okolicznościowe. W tegoroczne wakacje po raz pierwszy planowane są przyrodnicze półkolonie z elementami survivalu dla dzieci (5-11 lat).

Karolina

W tamtym roku miałam najfajniejsze urodziny w życiu. Najpierw świetna zabawa w duchy z animatorem. Byłam strrrasznie umalowana. Inni też wyglądali groźnie. Dotykaliśmy różnych obrzydliwych przedmiotów (np. kisiel) ukrytych w pudełku, z papieru toaletowego stworzyliśmy dwie mumie, udawaliśmy strachy i potwory. Jeździliśmy na kucyku, a nasi rodzice piekli w tym czasie kiełbaski na ognisku. Takich klasowych urodzin było jeszcze kilka, bo wszystkim bardzo się podobało.

Mama

W ciepły dzień warto wybrać się na przechadzkę po nazywanej potocznie przez mieszkańców „stadninie”. Wchodząc z ruchliwej ulicy Św. Wincentego znajdziemy się nagle w innym wymiarze. Przyrody, śpiewu ptaków, a i wiejskich zapachów jest pod dostatkiem. Wszystko uzupełnia widok pięknych koni, będących własnością Policji, ale także prywatnych właścicieli. Widok konnego patrolu nie należy tu do rzadkości, co niewątpliwie wpływa na poczucie bezpieczeństwa.

Pasjonaci roślin i kwiatów mogą odwiedzić tutejszy sklep ogrodniczy, a kompleks uzupełnia sklep spożywczy.

Karolina

Mama nie pozwala mi karmić koni, ale one chętnie zbliżają się do ogrodzenia. Lubię na nie patrzeć. Jak biegają beztrosko, albo kładą na grzbiecie i tak śmiesznie wiercą się w trawie. Kiedyś widziałam, jak jeden zrzucił jeźdźca. Na szczęście nic się nie stało. Już wiem, że w pobliżu koni trzeba być grzecznym, bo mogą się denerwować. Podczas jazdy najlepiej głaskać je po szyi i zadzie, są wtedy spokojne i przyjazne.

Mama

Rodzicom polecam ubrać się wygodnie, zabrać ze sobą aparat fotograficzny i dobry humor. To w zupełności wystarczy, aby miło spędzić z dziećmi wolne popołudnie i uczynić świat prostszym i zrozumiałym.

Elżbieta i Karolina Pultowicz

Więcej informacji na stronie internetowej www.folwark.co

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz