Zgrane „kieszonki”

0

Są najlepszymi specjalistami jedynej w Polsce komórki policyjnej do wykrywania kradzieży kieszonkowych. Ich skuteczność wynika z doskonale wypracowanych metod pracy i doświadczenia zawodowego. Kluczem do sukcesu jest świetna współpraca, zaufanie i umiejętność porozumiewania się bez słów.

Kradzieże kieszonkowe należą do najbardziej uciążliwych społecznie, a jednocześnie najtrudniejszych do wykrycia przestępstw – mówi asp. Tomasz Nowak kierownik Sekcji III do zwalczania kradzieży kieszonkowych Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP.

DSC_0110-foto-W wykrywaniu tego rodzaju przestępstw musi zgrać się szereg spraw. Sprawców zatrzymujemy na gorącym uczynku. Jest to poprzedzone długą obserwacją oraz wyczekaniem najbardziej sprzyjającego momentu do zatrzymania. Wymaga to od policjantów specyficznych umiejętności, spokoju, cierpliwości, umiejętności doskonałej obserwacji, a także dużego doświadczenia. Przez lata wypracowaliśmy odpowiednią taktykę i sposób działania. Młody policjant potrzebuje około trzech lat, aby mógł przyswoić wszystkie niezbędne umiejętności potrzebne w tej profesji. W sekcji pracują wyselekcjonowani funkcjonariusze, którzy perfekcyjnie potrafią wyłowić z tłumu potencjalnych złodziei i doprowadzić do ich ujęcia. W przeważającej części kieszonkowcy są nam dobrze znani. Wiemy, jak będą kradli, którą ręką, komu podadzą towar, itd.

Warto podkreślić, że procederem zajmują się osoby pochodzące z różnych środowisk, wykształcone, których wygląd nigdy nie wskazywałby, że mogą zajmować się kradzieżami. Złodzieje posługują się swoimi, często niepowtarzalnymi metodami, które stale doskonalą. Dlatego nawet najmniejszy szczegół może mieć dla nas ogromne znaczenie przy typowaniu sprawcy. Pomaga nam również monitoring, który ostatecznie rozstrzyga wiele kwestii i pozwala odtworzyć przebieg zdarzeń.

DSC_0144Na terenie garnizonu w ubiegłym roku doszło do 2200 kradzieży kieszonkowych, a my zatrzymaliśmy na gorącym uczynku 123 sprawców. Za tego rodzaju przestępstwa najczęściej stawiany jest zarzut z art. 278 kk. Sprawcy najczęściej poddają się dobrowolnie karze, bo mają świadomość, że sankcje nie są dotkliwe. Najczęściej są to grzywny, ostatecznie kary w zawieszeniu. Naszą pracę uznać więc można za syzyfową, ale taką nie jest. Stale prowadzone działania pozwalają nam nie tylko kontrolować sytuację, ale przede wszystkim zmniejszać liczbę tego rodzaju kradzieży.

Nie da się ukryć, że sekcja tzw. „kieszonek” jest bardzo zgrana. Duża w tym zasługa samego szefa. Aspirant Tomasz Nowak przez kolegów z wydziału uznawany jest nie tylko za dobrego fachowca w dziedzinie zwalczania kradzieży kieszonkowych, ale przede wszystkim człowieka otwartego, komunikatywnego, posiadającego szerokie zainteresowania muzyką, kinem studyjnym i literaturą. Prawdziwy człowiek renesansu – mówią o nim. Zawsze nosi ze sobą jakąś książkę (w dniu przeprowadzania wywiadu była to biografia Juliana Tuwima). Codziennie pokonuje w dwie strony z domu do pracy ok. 200 km i w żaden sposób nie jest to dla niego dotkliwe. Tryska energią i humorem, czym zyskuje sympatię współpracowników i przełożonych. Ma to ogromny wpływ na atmosferę w pracy, a jak się okazuje również na wyniki.

——————————–

Kradzieże kieszonkowe – poradnik dla policjantów i nie tylko

 Drobne kradzieże dokonywane w komunikacji miejskiej można podzielić na dwie grupy:

  • „na podsiad” (forma przytrzymania, zablokowania posażerowi wejścia do autobusu lub tramwaju),
  • „na bagaż” (pomoc przy wniesieniu bagażu, dotyczy szczególnie obcokrajowców na liniach prowadzących do dworców lub lotnisk)
  • na tzw. „cięcie” (przecinanie torebek skalpelem, zwłaszcza w zatłoczonych pojazdach komunikacji miejskiej)

Specjaliści: brak charakterystyki. Przestępstw dokonują zarówno mężczyźni jak i kobiety, młodzież i dorośli, bez względu na rodzaj ubrania, wykształcenie, itp.

Kradzieże dokonywane w restauracjach to najczęściej:

  • na „przewieszkę” (w czasie wieszania płaszcza na wieszaku lub marynarki na krześle dostawionym do krzesła ofiary)

Specjaliści: najczęściej osoby narodowości algierskiej, czeczeńskiej, gruzińskiej, romskiej, a także polskiej. Można wyróżnić także tzw. szkołę lwowską.

Teren działania kieszonkowców w Warszawie:

  • pojazdy komunikacji miejskiej,
  • restauracje, zwłaszcza na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie
  • centra handlowe

Najczęściej kradzione przedmioty:

  • karty płatnicze, zwłaszcza na podpis, realizowane błyskawicznie w wybranych placówkach handlowych, a także gotówka, biżuteria

Sposób działania: nie ma reguły. Złodzieje działają w pojedynkę, ale również w 2-3 osobowych grupach. Sposób działania jest prosty – jedna osoba kradnie ?fant?, przekazuje błyskawicznie drugiej i się oddala. Nawet po wezwaniu Policji złodziej jest „czysty” i nie posiada przy sobie skradzionej rzeczy.

Niepokój powinno budzić podejrzane zachowanie osób polegające na:

  • tworzeniu tzw. sztucznego tłoku, zwłaszcza kiedy są inne luźniejsze miejsca w pojeździe,
  • nerwowej obserwacji pasażerów i wzrokowym komunikowaniu się ze wspólnikami,
  • dotykaniu, ocieraniu, potrącaniu, kiedy sprawdzana jest czujność ofiary czyli tzw. elektryczność,
  • wykorzystaniu zasłony w postaci pustej torby np. po laptopie, marynarki przewieszonej przez rękę, gazety, aktówki.

Co uwielbiają kieszonkowcy:

  • tłok i zamieszanie,
  • roztargnienie i roztrzepanie pasażerów,
  • otwarte torebki
  • wysunięte z kieszeni portfele i telefony komórkowe,
  • trzymane w jednym miejscu pieniądze oraz karty bankomatowe wraz z PIN,
  • plecaki założone na ramiona,
  • beztrosko wieszane np. pociągach lub restauracjach ubrania z dokumentami.

Przesłuchując osobę poszkodowaną należy pytać:

  • kto stał w pobliżu,
  • jak wyglądał,
  • jak był ubrany
  • jak się zachowywał
  • czy posiadał charakterystyczne cechy np. blizny, tatuaże, itp.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz
foto Dominik Mikołajczyk i Rafał Marczak

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz