Ludzie

Kartki świąteczne znowu w modzie

Zwyczaj wysyłania kartek świątecznych dla rodziny i przyjaciół pielęgnuję od kilku lat. To był powrót do starych tradycji po etapie wysyłania bezdusznych telefonicznych wiadomości SMS. W tym roku wzniosłam się na wyższy poziom i postanowiłam kartki wykonać własnoręcznie.

Przyznacie, że odbieranie ze skrzynki listów i świątecznych pocztówek jest przyjemne. Miło wiedzieć, że ktoś o nas pomyślał, napisał kilka ciepłych słów i posłał te dobre wiadomości pocztą. Oczywiście w zestawie gestów najbardziej pożądanych jest wizyta osobista lub ewentualnie rozmowa telefoniczna. Wysyłanie kartek świątecznych jest jednak również miłym gestem, który ma sprawić naszym najbliższym przyjemność i zapewnić o naszej miłości i przyjaźni.

W tym roku naszło mnie artystycznie i postanowiłam własnoręcznie wykonać i podpisać wszystkie kartki. Może nie są idealne, ale każdą wykonałam z równie wielkim poświęceniem i dobrą intencją. Wierzę, że każda zawiera taki niewidzialny dobry ładunek energetyczny, który w nienaruszonym stanie przemierzy wiele kilometrów, aby dotrzeć do swoich odbiorców.

Wraz z kartką świąteczną przesyłamy dobrą energię 🙂

Chciałabym, aby ta przyjazna energia promieniała nie tylko w czasie świąt, ale przez cały kolejny rok. Miłość jest bowiem niezwykle delikatną materią, którą trzeba pielęgnować i systematycznie o nią dbać. Choćby taka listowna forma pozwala utrzymać w cieple rodzinne relacje, czego w czasie świąt bożonarodzeniowych bardzo potrzebujemy.

Tym, którzy wysyłają kartki gratuluję starań, a tych, którzy zaprzestali tej pięknej tradycji zachęcam do reaktywacji. I nie zrażajcie się, że nie wszyscy prześlą wam kartki w rewanżu. To nie ma większego znaczenia. Wychodzę z założenia, że to ja chcę dzielić się swoimi pozytywnymi intencjami. Niczego nie oczekuję, a z takim nastawieniem świat robi się piękniejszy i bardziej przyjazny. I chyba to jest najważniejsze w życiu i stanowi sedno wyjątkowych Świąt Bożego Narodzenia.

Łatwiej lekko pisać, niż lekko przejść przez życie, ale razem jest znacznie łatwiej. Zapraszam więc do wspólnej podróży przez codzienność. Znajdziecie tu chwilę wytchnienia, dużą dawkę optymizmu i wiele inspiracji. Pokazuję jak wielką moc ma siła pozytywnego myślenia, a także jak dostrzegać efekty uboczne trudnych decyzji i niesprzyjających zdarzeń.

Leave a Reply