• Uczucia

    Ptasie figle i prezent mikołajkowy

    Bezpośredni kontakt ze światem przyrody jest dla człowieka z gruntu rzeczy korzystny i bardzo wskazany. Trzeba jednak liczyć się z tym, że natura lubi płatać figle. Świat roślin i zwierząt rządzi się swoimi prawami i nie obowiązują w nim zasady savoir-vivre. Miałam właśnie niedawno aż dwukrotne mocne zderzenie z naturą w najczystszej postaci. Czy przesady się sprawdzają? Przekonam się w Mikołajki. Po długiej przerwie spowodowanej pandemią, kiedy jeździłam samochodem, wróciłam do komunikacji miejskiej. Mój przystanek autobusowy jest usytuowany przy murze Cmentarza Bródnowskiego, więc trzeba przyznać, że od samego rana mam bardzo nastrojowo. Skala wrażeń wzrasta, kiedy wsiadam do zatłoczonego autobusu, bo tam też jest nastrojowo, ale pod innym kątem. Jechałam…

  • Inspiracje,  Uczucia,  Zdrowie

    Adwent – kalendarz herbatkowy

    Jako naczelna jesieniara znalazłam idealny sposób na przedłużenie jesieni. Jak się okazuje, z myślą o takich jak ja, wymyślono kalendarze adwentowe – herbatowe. Natomiast swojego herbacianego mistrza odkryłam w czasie pandemii oglądając serial Awatar. Jeżeli ma się dorosłe dzieci i dba o linię, kalendarz czekoladkowy raczej odpada. Można jednak znaleźć inne, fajne rozwiązanie. – A co powiesz o adwentowym kalendarzu z herbatami? – zapytała córka. – A jest coś takiego? – byłam zdumiona, bo nigdy się z takim produktem nie spotkałam. – Serio nie widziałaś? To jest w internecie już od dawna – odpowiedziała z lekką dezaprobatą dla mojej słabej orientacji w sieci. 24 wieczory z herbatą Jako klasyczna jesieniara…

  • Inspiracje,  Uczucia

    Jak wyzwolić w sobie twórcę – trening kreatywności

    Ta książka mnie szukała. Trafiałam na nią przypadkowo. Polecano ją osobom, które poszukują swojej pasji, albo czują artystyczny zastój, jakiś rodzaj niemocy twórczej. Wypisz, wymaluj pasowało do mnie. Po długim czasie pandemii, wielu innych problemach i trudach osobistych czułam, jakbym się zacięła. „Droga artysty” prowadzi mnie już z powodzeniem od czterech miesięcy. Był taki długi czas, kiedy nie potrafiłam wyłuskać z siebie głosu, napisać cokolwiek, poczuć chęć dzielenia się doświadczeniami i przeżyciami. Blog zaczął obumierać. To, co kiedyś było dla mnie odskocznią i miejscem, gdzie mogłam wyrazić falę uczuć, przestało mnie fascynować, a wręcz zaczęło męczyć. Kupiłam tę książkę w nadziei na odrodzenie. Na moją decyzję wpłynął też Dominik Juszczyk,…

  • Inspiracje,  Uczucia

    Dla tych, którzy zginęli na drodze

    Przed laty złożyłam pewnej nieznajomej kobiecie obietnicę, że 1 listopada będę zapalać gromnicę za wszystkich, którzy zginęli na drodze. Okoliczności tego zdarzenia są z rodzaju niewytłumaczalnych i niecodziennych, ale faktem jest, że od 30 lat wypełniam tę nietypową prośbę. W tym roku zrobiłam to nieco później, muszę przyznać, że ze zwykłego gapiostwa. Może dlatego gromnica gasła kilka razy i zapłonęła dopiero za trzecim razem, jakby chciała mi pokazać, że tak ważnych obietnic nie wolno łamać. W ubiegłym roku, kiedy zamknięto cmentarze też miałam kłopot, aby wypełnić swoją misję. Od wielu lat zapalam gromnicę za tych, którzy ponieśli śmierć na drodze, bo spełniam obietnicę złożoną kiedyś na cmentarzu w Chojnowie –…