Inspiracje,  Miejsca,  Uczucia

Pomysł na zimowy weekend

Kończy się styczeń, a to czas pożegnania świątecznych dekoracji. To ostatni weekend kiedy możemy wybrać się na zimowy spacer, aby obejrzeć kolorowe iluminacje. Jeżeli natomiast postanowimy pozostać w domowym zaciszu, mam kilka sprawdzonych sposobów na miłe spędzenie wolnego czasu.

Tegoroczna zima przypomina bardziej jesień. Plucha nie nastraja optymistycznie. Za oknem siąpi deszcz i jest bardzo wietrznie. Śniegu jak na lekarstwo, bo zima postanowiła przenieść się do Grecji czy Izraela. Nie zważając na anomalie pogodowe, przed nami ostatni styczniowy weekend, który można ciekawie spędzić również w kraju.

Z placu Zamkowego w drodze na Mariensztat

Ostatnie światełka świątecznej iluminacji zgasną w Warszawie już 31 stycznia br., dlatego też to ostatnie dni, kiedy możemy nacieszyć się ich urokiem. Stolica w tym czasie jest olśniewająca, a obecne dekoracje nawiązują do dawnych czasów. Spacer po Krakowskim Przedmieściu może nas przenieść w przeszłość.

Karuzela jak na francuskim obrazku

Pragnę zaprosić Was również do miejsca, nieco oddalonego od głównego traktu, ale równie pięknego. Z placu Zamkowego należy spojrzeć w kierunku Mariensztatu. Cała trasa oznaczona jest świetlną girlandą, która prowadzi wprost na magiczny rynek. Schodząc schodkami wzdłuż skarpy wiślanej, dochodzimy do zacisznego i trochę zapomnianego rynku, gdzie przy cichej muzyce kręci się kolorowa karuzela, taka jak z francuskich obrazków. Doskonała atrakcja dla dzieci i miły odpoczynek dla dorosłych.

W parku, ogrodzie i fontannie

Z atrakcyjnych iluminacji świątecznych mogę śmiało polecić Multimedialny Park Fontann ze wspaniale oświetloną altaną oraz świetlnymi pergolami wzdłuż schodów prowadzących na Starówkę. To ostatnia możliwość, aby jeszcze dziś, jutro i pojutrze o pełnych godzinach: 16.00, 17.00, 18.00, 19.00 i 20.00 podziwiać tańczące strumienie fontanny w rytm zimowych przebojów.

EFEKTEM UBOCZNYM zimowych spacerów jest droga do dobrego zdrowia i samopoczucia

Niezwykle oryginalne oświetlenia zainstalowano też po raz pierwszy od ponad 200 lat w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego, który otworzył się dla zwiedzających zimą. Wystawa Magiczny Botaniczny będzie czynna do 27 lutego 2022 r. Świetlne konstrukcje nawiązują do najciekawszych roślin ogrodu, a także do baśni i legend związanych z przyrodą. Ożyły więc kwiaty, krzewy, ptaki i zwierzęta leśne. W ogrodzie jest również lśniący, wielki miłośnik miłorzębu – prehistoryczny mamut. Wejście do oświetlonej części ogrodu jest odpłatne, bilet normalny kosztuje 37 zł.

Klimatyczny spacer po Łazienkach Królewskich

Za to bezpłatnie można spacerować alejami Łazienek Królewskich, gdzie od bramy przy ul. Agrykola do bramy przy ul. Gagarina – można podziwiać stylową iluminację świetlną. Tworzą je kilkumetrowe postacie w strojach epokowych wzdłuż Alei Chińskiej. Zwiedzający mogą spacerować tym traktem codziennie od zmroku do godz. 20.00. Iluminacja rozświetlać będzie park do końca lutego 2022 r.

W przytulnym domu

Stare powiedzenie mówi, że tyle, ile poświecimy na spacery zimą, tyle mniej tabletek będziemy musieli zażyć ratując swoje zdrowie. Kiedy więc już zakończymy długim spacerem ostatni styczniowy weekend, miło będzie napić się w domu czegoś gorącego.

Filiżanka dobrej herbaty jest dobra na wszystko

Tej zimy wraz z córką przeżyłyśmy wspaniałe doświadczenie. Przygotowałyśmy specjalny, herbatkowy kalendarz adwentowy. Przez 24 grudniowe wieczory siadałyśmy przy szklance aromatycznej herbaty, codziennie innej, bo jako jesienianka, mam ogromne zapasy różnych odmian tego boskiego napoju.

Smakowałyśmy i oceniałyśmy następujące herbaty:

1 grudnia – werbena cytrynowa 8/10
2 grudnia – mango i truskawki 6/10
3 grudnia – płatki róży 7/10
4 grudnia – japońska wiśnia z pączkami róży 8/10
5 grudnia – dzika róża i hibiskus 9/10
6 grudnia – sekret Babci (tajemniczy skład) 7/10
7 grudnia – czekolada, chili, kardamon, cynamon z kolekcji Kusmi 8/10
8 grudnia – zielona Lipton z mandarynką i pomarańczą 5/10
9 grudnia – dzika róża, pomarańcza, hibiskus 9/10
10 grudnia – biała jaśminowa 10/10
11 grudnia – zielona z chili 7/10
12 grudnia – herbata czerwona rooibos (specyficzny smak) 8/10
13 grudnia – malinowa Dilmah, którą podrasowałyśmy sokiem malonowym i świeżymi malinami 6/10
14 grudnia – miętowa sypana (nasza ulubiona na co dzień) 9/10
15 grudnia – zielona z imbirem i cytryną 7/10
16 grudnia – czarna z cytryną i limonką 3/10
17 grudnia – bez herbaty (dzień zdominowany składaniem nowego łóżka przez ponad 6 godzin :))
18 grudnia – herbata z wczoraj – czarna owocowa 6/10, dziś – biała malinowa 8/10
19 grudnia – „Egipska noc” herbata z ananasem, truskawkami, płatkami słonecznika i chabrów 9/10
20 grudnia – czarna owocowa z kwiatami i liczi 2/10
21 grudnia – czarna z płatkami róży i bergamotką 9/10
22 grudnia – czarna z marakują i hibiskusem Lipton 9/10
23 grudnia – zielona jaśminowa Dilmah 7/10
24 grudnia – rozwijająca się w kwiat zielona z kwiatami brzoskwini 10/10

To był cudowny czas wspólnych rozmów i spotkań, które może mniej intensywnie, ale staramy się kontynuować do teraz. W tym czasie zdobyłyśmy wiele nowych umiejętności związanych z odpowiednim parzeniem herbaty.

Biała jaśminowa została naszą królową herbat

Wybrałyśmy też najlepszą. Biała herbata jaśminowa oczarowała nas delikatności, barwą i delikatnym zapachem, przywołującym majowe wieczory. O symbolice jaśminu, kwiatu nocy i pożądania, pisałam ostatnio przy opisie słynnego obrazu Caravaggio „Chłopiec gryziony przez jaszczurkę” prezentowanego na okolicznościowej wystawie w Zamku Królewskim.

Z moich nowych odkryć kulinarnych polecam herbatę zimową z goździkami i pomarańczą oraz garścią świeżych malin. Naprawdę boski smak, wygląd i zapach. A jeżeli o kuchni zimowej mowa, trzeba zaproponować też coś bardziej treściwego. Mój sprawdzony obiad jednogarnkowy, nieco egzotyczny, ale pożywny i zdrowy to gulasz meksykański.

Wystarczy garść malin, aby herbata stała się też smacznym i zdrowym deserem

A kiedy już zjemy i napijemy się ciepłej herbaty, czas zaszyć się w fotelu z dobrą książką. Czytam właśnie niezwykle motywująca pozycję wydawniczą „Atomowe nawyki”, które skłaniają mnie do robienia codziennie małych rzeczy w wielkiej sprawie. Świetna lektura dla osób pragnących wytrwać w postanowieniach, albo coś w życiu osiągnąć. Zasada jest prosta – mały kroczek, najlepiej codziennie w stronę swoich marzeń.

Miłego weekendu Wam życzę!


Łatwiej lekko pisać, niż lekko przejść przez życie, ale razem jest znacznie łatwiej. Zapraszam więc do wspólnej podróży przez codzienność. Znajdziecie tu chwilę wytchnienia, dużą dawkę optymizmu i wiele inspiracji. Pokazuję jak wielką moc ma siła pozytywnego myślenia, a także jak dostrzegać efekty uboczne trudnych decyzji i niesprzyjających zdarzeń.

Leave a Reply