Uczucia,  Wiersze

Wiersze Mamy – Przyjaciel poranny

Maria Sandecka

Przyjaciel poranny

Idę samotnie ulicą ja
Spotykam tylko po drodze psa
On przy mnie idzie samotny jak ja
Boję się tego biednego psa.

Idę samotnie ulicą ja
I ciągle mam przy sobie tego psa.
Warczy i patrzy co powiem ja
Więc kocham Ciebie kudłaczu ja

Idziemy razem pies i ja
Teraz ja kocham tego psa.
Bądź przyjacielem dla psa jak ja
Gdy kiedyś spotkasz po drodze psa.

Łatwiej lekko pisać, niż lekko przejść przez życie, ale razem jest znacznie łatwiej. Zapraszam więc do wspólnej podróży przez codzienność. Znajdziecie tu chwilę wytchnienia, dużą dawkę optymizmu i wiele inspiracji. Pokazuję jak wielką moc ma siła pozytywnego myślenia, a także jak dostrzegać efekty uboczne trudnych decyzji i niesprzyjających zdarzeń.

Leave a Reply