Lekkim Piórem

Spacery z czerwoną torebką – Las Bródnowski

Trzymałam ją 25 lat w nadziei na wielkie wydarzenie, które nie miało miejsca. Z letargu obudziłam się dopiero w tym roku, kiedy dobijam do 50-tki. Czerwona torebka symbolicznie pokazuje, jak unikamy czerpania z życia pełnymi garściami, czekając na lepszy i bardziej sprzyjający moment. Dlatego też postanowiłam wielkie wydarzenia aranżować sama i zabierać ze sobą kopertówkę na 50 najgorętszych i najpiękniejszych spacerów po Warszawie. Ostatnio poszła nawet ze mną do lasu.

W potrzasku konwenansów

Czerwona kopertówka powinna być ekstra dodatkiem na bal lub jakiś wystawny bankiet. Jeśli jednak nie przydarzy nam się nawet krótka rola Kopciuszka, który trafia na balowe salony, zazwyczaj uważamy, że nie ma sprzyjającej okazji pokazać się z nią u boku. Moja elegancka torebka spoczywała w szafie długie 25 lat, zanim odkryłam, że mogę ją zabierać wszędzie, gdzie chcę, i kiedy chcę (czytaj: Historia czerwonej torebki). Pasuje na każdą porę dnia i nocy. Tylko sztywne, odstające od rzeczywistości konwenanse, trzymają nas często w potrzasku reguł. W zasadzie sami się nich trzymamy kurczowo, jakby miały nam zapewnić bezpieczeństwo i uchronić od złych języków.

Uwolnić siebie

Tymczasem nikt nam tego nie nakazuje. Od dawna cieszymy się swobodą i wolnością, z której sami nie potrafimy po prostu korzystać. Idąc tą myślą zorientowałam się, że życie mi ucieka, a ja ciągle czekam na wielki bal. Podjęłam więc decyzję, że wielkie przyjęcie zorganizuję sobie sama w miejscach, które pokochałam przeprowadzając się 20 lat temu do stolicy. Poszłam w swoich myślach i czynach tak daleko, że nie miałam żadnych skrupułów ani dylematów, aby wybrać się z moją czerwoną torebką nawet do lasu. A czemu nie? – to retoryczne pytanie zadaję sobie ostatnio coraz częściej.

Lasoterapia

Las Bródnowski na warszawskim Targówku jest moim ukojeniem i ratunkiem na wszystkie dolegliwości. Pisałam już, że tak naprawdę jego terapeutyczna moc objawiła mi się w pełni w czasie pandemii. Chodzenie leśnymi ścieżkami z każdym krokiem pozwalały mi gubić trudne myśli, zmartwienia, troski, lęki i obawy. Stabilne skupisko dużych drzew i gęstych krzewów stawiały mnie do pionu, dodawały otuchy i siły. Regeneracja odbywała się na poziomie ciała i ducha. Uzależniłam się od tych spacerów i drzew (czytaj: Drzewa – poznaj ich sekrety). Teraz weekend bez 10-kilometrowej trasy jest stracony i niepełny. Tak układam dzień, aby zaraz po śniadaniu naładować akumulatory tlenem i widokiem upajającej zieleni, a potem niech życie toczy się w swoim rytmie.

EFEKTEM UBOCZNYM starzenia się jest większa pewność siebie i świadome korzystanie nawet z drobnych uroków życia

Tu zaczęła się Warszawa

Do dyspozycji mam 134 ha terenów leśnych, więc jest to wystarczający obszar do dalekich spacerów. Przez te kilka lat chodzenia utarliśmy sobie z mężem ulubiony szlak, a poszczególne ścieżki nazwałam po swojemu. Trasa zawsze biegnie też wokół grodziska, które zostało odkryte przez archeologów i uznane za najstarsze siedlisko w stolicy. To miejsce z drugiej połowy X wieku określane jest mianem – „tu narodziła się Warszawa”. Mam więc niecodzienną okazję bywać w miejscu, gdzie pradawni ludzie wśród bagien i strumieni zbudowali swoje siedlisko w dawnej Puszczy Bródnowskiej, po której niestety nie ma już śladu. Nie wiem czy to moja wyobraźnia czy fakty, ale jest jakaś dobra energia w tym miejscu, z której czerpię systematycznie.

Leśny fotospacer

Zapraszam Was na spacer moimi ulubionymi ścieżkami. Macie zapewne w swoim najbliższym otoczeniu swoje ulubione zielone szlaki. A w korzystaniu z nich, niech Wam nic nie przeszkadza, nawet czerwona torebka, jak u mnie 🙂

PS Za wielką cierpliwość dziękuję mojemu mężowi, który dzielnie pełnił rolę mojego osobistego fotografa 😊

Łatwiej lekko pisać, niż lekko przejść przez życie, ale razem jest znacznie łatwiej. Zapraszam więc do wspólnej podróży przez codzienność. Znajdziecie tu chwilę wytchnienia, dużą dawkę optymizmu i wiele inspiracji. Pokazuję jak wielką moc ma siła pozytywnego myślenia, a także jak dostrzegać efekty uboczne trudnych decyzji i niesprzyjających zdarzeń.

Leave a Reply