Inspiracje,  Kultura,  Miejsca

Spacery z czerwoną torebką – Powiśle

W ramach 50 spacerów z czerwoną torebką – mojemu wyzwaniu z okazji 50 urodzin – zapraszam dziś na warszawskie Powiśle. Na tym niewielkim obszarze znajduje się kilka największych atrakcji dosłownie dla każdego, zarówno turystów, jak i mieszkańców Warszawy. Tu można poszerzyć wiedzę, zrobić ekstra zakupy i zjeść w zabytkowej galerii, pospacerować po dachu biblioteki, ochłodzić się nad brzegami Wisły w towarzystwie Syrenki, albo zjechać kosmicznym tunelem pod dno rzeki.

Centrum Nauki Kopernik

Bezapelacyjnie na liście numer jeden wśród największych atrakcji stolicy jest Centrum Nauki Kopernik. Miejsce niezwykłe, ciekawe dla osób w każdym wieku, a także o różnych zainteresowaniach. Nie ma lepszego przykładu na to, jak wiedzę w każdym niemal zakresie można przedstawić w sposób prosty, ciekawy i atrakcyjny. Nauka odbywa się w sposób poznawczy i bezpośredni.

Tutaj można, a nawet trzeba wszystkiego dotknąć, kliknąć, nacisnąć, przekręcić i sprawdzić. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zawiłe szkolne definicje z zakresu m.in. fizyki, astronomii, chemii, biologii, nagle stają się proste i zrozumiałe. Niepojęte, jak można łatwo w krótkim czasie wyjaśnić coś, co na kartkach podręczników i lekcjach w szkole wydaje się zagmatwane.

Wyobraźnia w CN Kopernik nie ma granic, fot archiwum KSP

Tutaj człowiek chodzi olśniony, widząc wszędzie pomysłowe urządzenia, instalacje i rozwiązania, które uczą w sposób naturalny. Można eksperymentować, majsterkować, obejrzeć teatr robotyczny, teatr wysokich napięć, planetarium i park odkrywców z urządzeniami do przeprowadzania eksperymentów pod gołym niebem. Na terenie obiektu odbywa się wiele bardzo ciekawych wydarzeń. Zbliżające się walentynki można na przykład spędzić dosłownie pod gwiazdami na specjalnym pokazie w planetarium, albo wybrać się na randkę w ciemno w ramach wieczorów dla dorosłych.

Elektrownia Powiśle

Nowoczesny gmach Centrum Nauki Kopernik kontrastuje z innym bardzo ciekawym obiektem zabytkowym, dawną elektrownią z 1904 roku, która została przekształcona w stylową galerię, pełną sklepów nietuzinkowych marek, stoisk kosmetycznych, a także klimatycznych restauracji, po stylowe bary dla większych grup.

Nie udało mi się poznać jeszcze wszystkich tajników Elektrowni Powiśle, bo najczęściej jeżdżę tam z córką na targi Jestem vintage!, które pochłaniają nas w całości i zazwyczaj nie starcza czasu na spacerowanie po galerii. Wystawcy prezentują na wspomnianych targach wyselekcjonowane egzemplarze używanych ubrań znanych marek.

W kolorowej scenerii Elektrowni Powiśle, fot Karolina Pultowicz

Naprawdę można znaleźć perełki za całkiem przyzwoitą cenę. Są przy tym organizowane wystawy starych książek, biżuterii, ozdób, torebek. Prawdziwy kolorowy zawrót głowy i możliwość obcowania ze wszystkimi stylami w modzie. Nie ma osoby, która nie znalazłaby dla siebie czegoś ciekawego. Zresztą forma dawania nowego życia ubraniom jest niezwykle popularna, zwłaszcza wśród młodzieży, a przy tym proekologiczna. Najbliższe targi vintage już 12-13 lutego br.

Pomnik Warszawskiej Syrenki i Most Świętokrzyski

W Warszawie jest kilka pomników warszawskiej Syrenki – herbu i najważniejszego symbolu miasta. Jedna z najokazalszych rzeźb znajduje się właśnie na Powiślu, tuż nad brzegiem Wisły. Kopia tego monumentu znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego w części poświęconej sanitariuszce, uczestniczce Powstania Warszawskiego Krystynie Krahelskiej, która pozowała rzeźbiarce Ludwice Nitschowej.

Pomnik Warszawskiej Syrenki, fot Marek Szałajski

Inne równie ciekawe rzeźby Syrenki można podziwiać na Rynku Starego Miasta oraz na wiadukcie im. Stanisława Markiewicza w ciągu ulicy Karowej (znanym też z rajdów samochodowych), który łączy Krakowskie Przedmieście z Powiślem.

Pomnik Syrenki Warszawskiej na Powiślu ładnie komponuje się z bardzo nowoczesnym podwieszanym na 48 linach Mostem Świętokrzyskim, który chętnie jest pokazywany przez filmowców i jest uwielbiany przez rowerzystów. Wjazd tym mostem do Śródmieścia od strony praskiej jest niezwykle atrakcyjny również dla kierowców, a Warszawę można podziwiać z ciekawej perspektywy.

Powiśle – widok na Most Świętokrzyski i Syrenkę, fot Marek Szałajski

Robiąc sobie fotkę z na tle Syrenki mamy także w panoramie inny symbol Warszawy – Stadion Narodowy im. Kazimierza Górskiego. Poza sportowym charakterem będzie się on nam również kojarzył z tymczasowym narodowym szpitalem podczas pandemii. Zostawiając jednak karkołomne rozwiązania walki z koronawirusem, niewątpliwie stadion ma swoją ciekawą historię i naprawdę warto zwiedzić go najlepiej z przewodnikiem, co będzie nie lada gratką dla wszystkich fanów piłki nożnej. Jest kilka różnych tras atrakcyjnych dla wszystkich bez względu na wiek i płeć.

Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego

Zostawiłam na koniec niezwykle ciekawe miejsce nie tylko dla miłośników książek, ale także oryginalnych ogrodów. Właśnie taki mieści się na dachu budynku Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego i jest zaliczany do jednych z najpiękniejszych w Europie.

Zresztą cała bryła obiektu zdobyła wiele prestiżowych nagród architektonicznych. Swoim zielonym kolorem kontrastuje z ostro różowym fragmentem regału, reliktu pochodzącego z dawnego zlikwidowanego budynku biblioteki uniwersyteckiej. Od strony ulicy Dobrej wejścia do budynku rozdziela 8 tablic symbolizujących strony ksiąg. Są to fragment etiudy Karola Szymanowskiego, formuły matematyczne, teksty: sanskrycki, hebrajski, arabski, grecki, staroruski i staropolski.

Stację warto obejrzeć właśnie z powodów architektonicznych. Jest bardzo nowoczesna, a najbardziej zachwyca kosmiczny tunel. Do podziemi jedzie się najdłuższymi schodami w Polsce o długości ponad 40 metrów. Półokrągłe szklane tunele są podświetlone w taki sposób, że jadąc schodami można poczuć się jak w filmie science fiction.

EFEKTEM UBOCZNYM

ZWYKŁYCH SPACERÓW JEST ODKRYWANIE NIEZWYKŁYCH MIEJSC W SWOIM NAJBLIŻSZYM OTOCZENIU

Ogród obchodzi w tym roku 20 jubileusz. Na powierzchni ponad hektara zasadzono setki roślin dzieląc je na kilka części, różniących się formą, kolorem i zapachem. Jest ogród złoty, srebrny, karminowy i zielony. Wszystkie ogrody połączone są kładkami, ścieżkami, mostkami i pergolami. Z góry rozciąga się wspaniała panorama Warszawy, a odwiedzający ogrody mogą też przez specjalne okna lub szklany dach zajrzeć z góry do wnętrza biblioteki. Na pewno odwiedzę to miejsce ze swoją czerwoną torebką (jej historię opisałam TUTAJ), kiedy zrobi się bardziej zielono.

Drugi spacer z czerwoną torebką w Elektrowni Powiśle, fot Karolina Pultowicz

Stacja metra – Centrum Nauki Kopernik

Do atrakcyjnych miejsc na Powiślu zaliczyć trzeba jeszcze stację metra, która nie tylko pozwala wygodnie się tu dostać, ale jest ciekawa z innych powodów. Stanowi część drugiej linii metra, które ma największe nachylenie właśnie na odcinku od stacji Świętokrzyska do stacji Centrum Nauki Kopernik. Metro wjeżdża tutaj pod dno Wisły. Może to być dla niektórych stresujące, ale obiekt jest chroniony przed zalaniem. Wszystkie otwory stacji, a w szczególności hale wejściowe i hale wentylatorów umieszczono powyżej granicy wody dwustuletniej (czyli najwyższego stanu wody w Wiśle w ciągu ostatnich 200 lat).

Wszystkie wymienione powyżej miejsca uatrakcyjniają również pobliskie Bulwary Wiślane, odremontowane, nowoczesne i przyjazne dla spacerowiczów, zwłaszcza w sezonie letnim. Czy zachęciłam Was do odwiedzenia Powiśla? Miejsce atrakcyjne o każdej porze roku i dla każdego. Można tu spędzić bardzo intensywny jeden dzień, ale to zdecydowanie za mało, aby wszystko obejrzeć. Przyjezdni mogą tu spędzić fajnie cały weekend.  

Wszystkich miłośników Powiśla, a szczególnie osoby zainteresowane historią tego miejsca zachęcam do skorzystania z zasobów cyfrowych archiwum Biblioteki Uniwersyteckiej. Można tam przejrzeć pozycję „Powiśle Warszawy” Władysława Koleżaka, wydaną w 1901 roku i zapoznać się z opisem miejsc oraz wizjami rozwoju Powiśla sprzed 121 lat! We wstępie czytamy:

„Z przyjemnością słucha się opowiadań sędziwych Warszawian, pamiętających czasy, w których gród Syreni liczył o wiele mniej mieszkańców niż obecnie, a w dzielnicy południowej miasta, gdzie teraz piętrzą się liczne i wspaniałe gmachy, siano zboże, sadzono ziemniaki, na bagniskach zaś Koszykowskich i Świętokrzyskich nemrodzi* świąteczni polowali na dzikie kaczki i bekasy. (…)

Co się tycze przyszłości Powiśla, w wyobraźni naszej szkicujemy nie jedne, lecz kilkanaście obrazków, które może po upływie lat 25-ciu oglądać będziemy.

  • Obraz I-szy: ulicami: Karową, Oboźną, Jerozolimską, Bednarską i Zjazdem Pancera, setki powozów, dorożek i tysiące osób pieszo podążają w kierunku Wisły na wspaniałe bulwary zacienione drzewami;
  • Obraz II-gi: na bulwarze górnym grają orkiestry; tysiące; Warszawian spacerują; po Wiśle szybują parostatki i łodzie wieczorem latarnie elektryczne i ognie bengalskie oświetlają bulwary: górny i dolny, a na rzece ognie sztuczne;
  • Obraz III-ci: Wzdłuż bulwaru górnego ciągnie się wspaniała ulica zabudowana okazałemi gmachami; (…)
  • Obraz VII-my: przy moście Kierbedzia na Pradze, tysiące osób oczekują na pociągi kolejki Jabłońsko-Wawerskiej, kursujące do Wawra, Jabłonny i na Saską Kępę; (…)
  • Obraz XII-ty: całe Powiśle zostało skanalizowane, a więc dzielnica ta należy do najzdrowszych (ale nie teraz, tylko po upływie lat 20-stu);
  • Obraz XV-ty: wszystkie ulice Powiśla zabrukowano, i to kostkami z drzewa australijskiego na podkładach betonowych.

Daj Boże, aby te widziadła nasze ziściły się jak najrychlej!”

*nemrodzi – zagorzali myśliwi

fot. zajawka – Marek Szałajski, fot. z CNK – archiwum KSP

Łatwiej lekko pisać, niż lekko przejść przez życie, ale razem jest znacznie łatwiej. Zapraszam więc do wspólnej podróży przez codzienność. Znajdziecie tu chwilę wytchnienia, dużą dawkę optymizmu i wiele inspiracji. Pokazuję jak wielką moc ma siła pozytywnego myślenia, a także jak dostrzegać efekty uboczne trudnych decyzji i niesprzyjających zdarzeń.

Leave a Reply