„Zwierciadło” marzeń

0

Kiedy w listopadowy wieczór dowiedziałam się o wygranej w konkursie podróżniczym „Zwierciadła” moja radość nie miała końca. Jedną z nagród był wartościowy bon na dowolną podróż po świecie. Osiągnęliśmy rodzinny kompromis i wybraliśmy gorącą grecką Kretę oraz spełnienie moich marzeń – pobyt na Santorini. Piękno wysepki przerosło moje oczekiwania. Jeżeli nadejdą moje ostatnie dni, myślami będę właśnie tam.

Cóż jeszcze mogę napisać, by oddać moją wielką fascynację tym niewielkim skrawkiem lądu na Morzu Śródziemnym? W moim zwycięskim artykule opisywałam życie i przyrodę zimnej i bezwzględnej Antarktydy. Dzięki wygranej w konkursie podróżniczym miesięcznika „Zwierciadło”, mogłam zrealizować podróż marzeń po 20 latach od dnia, kiedy przeglądając katalog podróżniczy zobaczyłam zdjęcia Santorini.

Wyspa jest przepiękna. Kaldera, czyli pozostałości po dawnym wulkanie, przypomina o wielkiej tragedii sprzed 3.500 lat, ale jest również – według niektórych badaczy – fragmentem po mitycznej Atlantydzie, opisywanej przez Platona. Miejsce rzeczywiście przepełnione magią, wyjątkową atmosferą i pięknem w najwyższym wydaniu. Strome zbocza wyspy usiane są białymi domkami, które nie wiadomo jakim cudem są przyklejone do skalnej ściany. Boski wręcz obraz uzupełnia błękitne niebo, krystaliczna toń wody i zapach kwiatów.

Żadne zdjęcie nie może oddać przestrzeni, jaką można obserwować z najwyższych partii wyspy. Są miejsca, gdzie widać morze po obu stronach Santorini. Ze względu na żyzne, wulkaniczne tereny, smak owoców i warzyw jest tu niezwykle wyrafinowany. Gleba i wyjątkowy mikroklimat powodują, że białe wina produkowane na wyspie należą do najdroższych i najwykwintniejszych na świecie. Będąc na Santorini mogłam również podziwiać w miejscowości Oia najpiękniejszy zachód słońca na świecie.

Warto mieć marzenia, jeszcze lepiej je spełniać. Podczas podróży mieliśmy mnóstwo niesamowitych przeżyć, poznaliśmy wiele wspaniałych i dobrych ludzi. Będę na mojej stronie systematycznie dzielić się swoimi wrażeniami. Tymczasem życzę wszystkim cudownego wypoczynku i udanych wakacji!

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz