Misja czy obowiązki?

0

Firmy prywatne od państwowych różnią się pod wieloma aspektami. Na pewno jest wśród nich podejście do pracy, które w znacznym stopniu reguluje wysokość pensji. Już po samym nastawieniu do firmy wiadomo, gdzie jesteśmy zatrudnieni.

Tematu do refleksji dostarczyła mi rozmowa dwóch mężczyzn w autobusie. Rozmawiali na tyle głośno i otwarcie, że – chcąc nie chcąc – pobliscy pasażerowie przysłuchiwali się dyskusji. Obaj mieli za sobą, co najmniej 20-letnie doświadczenie zawodowe. Jeden z nich ubrany w stylu sportowym, z nowoczesnymi oprawkami okularów na nosie, uśmiechnięty opowiadał o swoich pracodawcach, których zmieniał dość często. Za młodu próbował na przykład dostać się do ówczesnej Milicji, ale tak długo czekał na odpowiedź, że w tym czasie znalazł sobie inną, nieźle płatną robotę. Chwytał się różnych zajęć. Obecnie od kilku lat pracuje w prężnej prywatnej firmie, prawdopodobnie z branży technicznej, zdobywającej z powodzeniem rynki zagraniczne.

Drugi z mężczyzn trzymał się sztywno, był ubrany w czarne palto, na jego nosie również spoczywały okulary ewidentnie świadczące o tym, że nie w głowie mu ostatnie trendy mody w dziedzinie optyki. Ściskał swoją aktówkę na kolanach i bez większego entuzjazmu przysłuchiwał się opowieści kolegi, od czasu do czasu wtrącając jakieś pytanie.

Najbardziej charakterystyczne dla panów, zapewne pracujących w zupełnie odmiennych firmach, tj. prywatnej i państwowej był następujący dialog.

Moja firma dba o pracownika. Mamy swoją misję – powiedział pracownik firmy prywatnej.
Misję? – z dezaprobatą powtórzył drugi.
Tak, myśl, która napędza całą firmę i jest kluczowym przesłaniem dla wszystkich pracowników – próbował wyjaśniać pytając jednocześnie – a w Twojej firmie jest jakaś misja?
Misja?! – oburzył się kolega z państwowej firmy. My – podkreślił – mamy obowiązki!

Ten krótki dialog zawiera wszystko, co definiuje obie firmy o tak odmiennym charakterze. Pokazuje również, jaki ma to ogromny wpływ na podejście, a przede wszystkim samopoczucie pracowników.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz
fot. Karolina Pultowicz

PS. Mówi się, że trzeba wybrać pracę zgodną z pasjami, a wtedy już nigdy nie trzeba będzie pracować. Wszystkim pozostałym życzę pracy w firmie z mądrą misją.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz