Och, jeśli Cię złapię

0

Piosenkę „Ai Se Eu Te Pego” Michela Teló śpiewa i tańczy niemal cały świat. Poza „wpadającą w ucho” melodią mnie „wpadła w oko” brazylijska publiczność. Dodajmy wyłącznie żeńska. Może to kontrowersyjne, ale Polki są chyba przereklamowane.

Nie odkryję Ameryki pisząc, że najszybciej chłonne na nowości i reklamy są dzieci. Rodzice próbując im nieba przychylić skłaniają się do wielu różnych zakupów. Widząc szał (dosłownie!) radości u naszej córki Karoliny w czasie emisji teledysku i jej gorący taniec, nie zastanawialiśmy się długo nad kupnem płyty DVD z koncertu. I nie jesteśmy rozczarowani. Zdarza się bowiem, że artysta nagra w życiu jeden przebój i słuch o nim ginie. Co będzie z Michaelem – nie wiadomo. Jednakże na płycie jest wiele „zgrabnych” utworów na miarę słynnego „Ai Se Eu Te Pego”. Można z przyjemnością słuchać wieczorem, a nawet zatańczyć.

Dyskretnie pozostawiłam na koniec kontrowersyjną kwestię, którą poruszyłam na początku. W pamięci brzmi mi jeszcze stary polski przebój „Bo najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny„. W przeświadczeniu, że Polki są najpiękniejsze na świecie byłam do momentu obejrzenia koncertu Michaela Teló. Otóż kobiety brazylijskie są w mojej ocenie przepiękne. Na płycie są fragmenty czterech koncertów klubowych. Argument, że do teledysku wybrano kilka piękności i jeździły one na wszystkie koncerty, jest bezpodstawny.

Wszystkie mają długie, piękne włosy. Esencja kobiecości. Na koncercie nie widać ani jednej fanki w krótkich włosach. Mało tego. Są kobieco ubrane w letnie sukienki, zadbane, eleganckie. Wszystkie szczupłe, wyluzowane, roztańczone i co najważniejsze UŚMIECHNIĘTE. Nie wiem też, jakim cudem wszystkie mają takie piękne uzębienie. Być może wynika to z obowiązkowego pakietu medycznego, którym objęte są wszystkie kobiety w Brazylii. Jednym słowem najlepsza reklama ekskluzywnego salonu stomatologicznego.

Bardzo podoba mi się ich niewymuszony taniec, luz, jaki im towarzyszy, a w efekcie dobra zabawa. Chyba nam tego brakuje. Spontaniczności, swobody, uśmiechu, optymizmu. W kwestii ubioru – umiaru, w kwestii zadbania – wysiłku. Honor Polek został podważony, więc nie pozostaje nic innego, jak wziąć się do roboty!

Elżbieta Sandecka-Pultowicz

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz