Profilowanie psychologiczne sprawcy

0

Kartki poczytnych kryminałów oraz filmy sensacyjne pełne są takich postaci. Nadzwyczaj inteligentny, sprawny i samodzielny policjant szybko typuje sprawców najbardziej makabrycznych morderstw. Z wizją takiej ekscytującej pracy zgłasza się do Policji mnóstwo kandydatów. Tymczasem zajęcie w roli profilera, owiane często medialną legendą, przypomina bardziej pracę naukową i pozbawione jest sensacji.

Makabryczne i niewyjaśnione morderstwa szybko rozpalają wyobraźnię społeczeństwa. Media z łatwością przyciągają rzesze widzów i czytelników łaknących nowych szczegółów sprawy. Tak było z brutalnym zabójstwem młodej kobiety na warszawskiej Woli. Sprawca rozczłonkował jej ciało i próbował podpalić. Za podejrzanym wystawiono list gończy, a jego poszukiwania toczyły się w 190 krajach świata. Intensywne działania zmierzające do ujęcia sprawcy, to ciężka praca funkcjonariuszy śledczych. Jednak to, co w filmie czy powieści wykonuje jeden superbohater, w rzeczywistości realizuje wiele osób. Śledczy korzystają z szeregu najlepszych specjalistów z różnych dziedzin, niejednokrotnie z pomocy psychologów policyjnych. Chcą wiedzieć: jaką osobą jest sprawca, jakich zachowań można się po nim spodziewać podczas ucieczki, z kim będzie próbował się kontaktować? W celu uzyskania odpowiedzi na tego typu pytania, prowadzący postępowanie kontaktuje się z Wydziałem Psychologów. Realizacją takich zleceń w Komendzie Stołecznej Policji zajmują się psychologowie Zespołu do spraw Psychologii Policyjnej Stosowanej Wydziału Psychologów KSP: podinsp. Magdalena Żaboklicka-Madziar oraz st. sierż. Anna Pawłowska.

profilowanie_policyjne– Kiedy prowadzono szeroko zakrojone działania poszukiwawcze za wspomnianym sprawcą, zdobywałyśmy wszystkie dostępne informacje na jego temat. Oprócz materiału zgromadzonego przez śledczych, bazowałyśmy także na jego pracach zamieszczonych w internecie (artykuły filozoficzne i powiastki). To bardzo czasochłonne zajęcie, wymagające prawidłowej interpretacji, a przy tym skupienia, uważności, kojarzenia faktów i końcowej dedukcji. Pozwoliło nam to stworzyć, na tamten moment, charakterystykę psychologiczną podejrzanego. Dzisiaj, po jego schwytaniu i przesłuchaniach, wiemy dużo więcej, ale konfrontacja naszych wniosków będzie dopiero możliwa po wystawieniu opinii sądowo-psychiatrycznej – mówi policjantka.

Wróżenie z fusów?

Policjanci czy prokuratorzy coraz częściej korzystają z pomocy psychologa, zwłaszcza gdy w sprawie pojawiają się niezrozumiałe elementy zachowania sprawcy. Owszem, nie wszyscy są przekonani o skuteczności profilowania nieznanych sprawców przestępstw. Proszą często o konsultację dopiero wtedy, kiedy wyczerpane zostaną wszystkie inne możliwości. Trzeba jednak jasno określić, że profil psychologiczny wykonywany na potrzeby prowadzonego postępowania, jako pozaprocesowa opinia, jest narzędziem typowo pomocniczym, który nie stanowi materiału dowodowego, ale może mieć duże znaczenie w ukierunkowaniu prowadzonego postępowania.

– Profilowanie funkcjonuje w stołecznej komendzie od dawna, choć początkowo były to tylko pojedyncze przypadki. Od kiedy powstał tu zespół psychologów, rozpoczęły się pierwsze kroki łączenia naszej wiedzy o człowieku i jego zachowaniach z pracą policyjnych śledczych w typowaniu sprawców zdarzeń czy w innych prowadzonych przez nich czynnościach służbowych. Ciągle się uczymy, doskonalimy umiejętności oraz współpracę, a to przekłada się na efektywność. Pragnę podkreślić, że w naszym zespole zawsze się wspieramy, wymieniamy wiedzę i spostrzeżenia, a nasze przypuszczenia nieraz weryfikujemy poprzez konsultacje z innymi specjalistami.

Ważnym elementem w profilowaniu jest wyjazd na miejsce zdarzenia, rozmowy ze świadkami oraz ścisła współpraca z prowadzącym sprawę! – Nie zawsze jest to możliwe, ale owocna byłoby na końcowym etapie rozmowa ze sprawcą, weryfikacja hipotezy i sprawdzenie jej wiarygodności. To rodzaj zawodowej ciekawości będącej dopełnieniem w wyjaśnieniu wszystkich niuansów i motywu działania sprawcy. Pamiętam rozmowę z mężczyzną podejrzanym o zabójstwo pracownika firmy usługowej, którego ciało z medyczną perfekcją rozczłonkował i maksymalnie wykrwawił, a następnie rozrzucił w terenie. Chętnie dyskutował na różne tematy (w tym i filozoficzne), z wyjątkiem tego jedynego zdarzenia. Wtedy, po prostu zamykał się w sobie. Obecnie znajduje się pod stałą obserwacją psychiatryczną i nigdy nie przyznał się do winy – mówi podinsp. Żaboklicka-Madziar.

Wartościowe jest powoływanie psychologa do grupy i dopuszczanie do sprawy na wczesnym etapie postępowania. Wówczas można na bieżąco analizować fakty bez pominięcia najdrobniejszych szczegółów, które w efekcie mogą się okazać niezwykle istotne. O wiele trudniej pracować nad sprawą, kiedy upłynie dużo czasu a miejsce zdarzenia jest zmienione lub w ogóle nie ma do niego dostępu oraz jest kłopot z dotarciem do świadków. W takiej sytuacji trzeba opierać się wyłącznie na tomach akt, protokołach i dokumentacji fotograficznej z oględzin miejsca zdarzenia (bardzo pomocne byłoby wtedy uwiecznienie oględzin w postaci nagrania filmowego, ale to zdarza się niestety rzadko). Przypomina to bardziej skrupulatną i żmudną pracę naukowca, niż dynamiczną akcję policyjną.

PESEL proszę

Obecnie każda komenda wojewódzka posiada policyjnych specjalistów od profilowania. Okazuje się, że psychologia śledcza dysponuje potężnymi narzędziami, które można wykorzystać w prowadzonych sprawach. – Często słyszę od śledczych: ma pani ten PESEL? Niestety takich umiejętności jeszcze nie posiadamy. Profil psychologiczny może być niezwykle wartościowym materiałem w procesie wykrywczym, ale jest elementem uzupełniającym. Sprawdza się w przypadku seryjnych sprawców zabójstw, podpaleń, zgwałceń, bo zrozumienie ich motywu i sposobu działania, wynikających z cech osobowości, może uratować potencjalne ofiary. Wykonywałam kiedyś profil psychologiczny nieznanego sprawcy zabójstwa starszej kobiety, ale z uwagi na wystąpienie w pobliskim terenie serii zdarzeń z elementami podobieństwa (włamania do mieszkań starszych kobiet, terroryzowanie i krępowanie ich oraz okradanie) w drugiej części mojej analizy wykorzystałam założenia profilowania psychogeograficznego, dzięki którym uzyskać można prawdopodobny obszar (tzw. powierzchnię ryzyka, „bazę”), gdzie sprawca może zamieszkiwać lub gdzie można go znaleźć.

Czy są zatem zbrodnie doskonałe? Moja rozmówczyni nie chce zgodzić się z tą tezą. Można szukać pozytywów nawet w upływającym czasie, bowiem pojawiają się nowe możliwości techniczne laboratoriów kryminalistycznych. Ponowne badania dawnych i niewyjaśnionych spraw z tzw. archiwum X, wielokrotnie przynoszą efekty w postaci ustalenia i ujęcia sprawcy. Pozwala to wnioskować, że poniesienie kary zawsze jest tylko kwestią czasu.

Spektrum działania

Psychologowie policyjni wbrew filmowej fikcji nie działają na własną rękę. Otrzymują zlecenie na konkretne zadanie. Wymaga to często wielu dodatkowych konsultacji, zdobycia nowych umiejętności. Niezwykle pomocne są szkolenia organizowane przez jednostki zewnętrzne lub wewnętrzne, a także kształcenie we własnym zakresie. Są to przykładowo szkolenia z zakresu analizy lingwistycznej czyli badanie słowa po słowie tak, aby móc określić, czy rozpytywana osoba jest szczera, udziela wyczerpujących wypowiedzi, czy też próbuje zataić jakieś informacje. Za pomocą tego narzędzia można dokonać m.in. analizy anonimowych komunikatów, listów z groźbami czy wypowiedzi osób chcących wprowadzić w błąd organy ścigania. Inne szkolenia, które wzbogacają warsztat pracy psychologa policyjnego to: szkolenia z zakresu profilowania psychogeograficznego, przydatne zwłaszcza w przypadku serii zdarzeń lub profilowanie w przypadku samobójstw (np. odtworzenie motywów samobójstwa lub analiza sprawy pod kątem ustalenia czy zdarzenie miało charakter zamachu samobójczego czy zabójstwa). Na potrzeby śledczych psychologowie policyjni, oprócz profilowania nieznanych sprawców przestępstw, sporządzają także m.in.: analizy psychologiczne mające na celu odtworzenie sylwetki psychologicznej osoby nieżyjącej lub zaginionej, analizę porównawczą zdarzeń, analizę modus operandi sprawców przestępstw seksualnych dotyczących małoletnich. Biorą także udział w czynnościach procesowych lub pozaprocesowych takich jak np.: przesłuchania świadków, okazanie osoby, obecność podczas tworzenia portretu pamięciowego.

– Po zapoznaniu się z aktami, uruchamiam wiedzę na temat mechanizmów rządzących ludzkim zachowaniem, korzystam z literatury z różnych obszarów: medycyny sądowej, kryminologii, suicydologii. To, że jestem policjantką jest również bardzo pomocne, ułatwia bowiem dostęp do wielu informacji. Często jest to również ważny aspekt dla prowadzących postępowanie – wyjaśnia psycholog.

Każdy specjalista posiada swój własny warsztat pracy zależny od posiadanej wiedzy i doświadczenia zawodowego. W procesie profilowania można jednak wyodrębnić pewne etapy, które niewiele mogą się różnić w pracy poszczególnych policyjnych specjalistów od profilowania. Najpierw gromadzone są informacje poprzez zapoznanie się z aktami sprawy i wszystkimi dostępnymi materiałami. Następnie klasyfikuje się dane dotyczące przedmiotu sprawy (m.in. miejsca zdarzenia, czasu popełnienia przestępstwa, przejawów działania sprawcy), prowadzi analizę wiktymologiczną (czyli wszystko, co można ustalić o pokrzywdzonym, nieraz jest to najważniejsze źródło informacji o sprawcy). Kolejnymi etapami są: weryfikacja danych, ich interpretacja, ustalenie motywacji, rekonstrukcja zdarzenia oraz hipotezy dotyczące nieznanego sprawcy poprzez charakterystykę jego cech fizycznych, psychologicznych oraz społecznych. Zasadne również mogą być wskazówki dla organów ścigania zawierające np. przewidywane dalsze działania sprawcy, ewentualne czynności mające na celu uszczegółowienie materiału dowodowego. Podsumowując, psycholog zajmujący się profilowaniem opiera się na zebranym materiale dowodowym, stosując jednocześnie kryteria oceny zaburzeń wykorzystywanych w diagnostyce psychologicznej.

Ślady osobowości

Zgodnie z przysłowiem „diabeł tkwi w szczegółach” – w profilowaniu ważne jest wszystko, nawet najdrobniejszy element dotyczący miejsca, czasu, użytego narzędzia, ofiary, okrucieństwa ataku, stopnia zaplanowania zbrodni, itp. Trafność wniosków zależy od profesjonalizmu podczas wykonywania oględzin i zabezpieczenia śladów przez techników kryminalistyki. Psycholog, będąc na miejscu zdarzenia, zwraca uwagę na coś, co nieraz trudno jest technicznie zabezpieczyć śledczym. Są to ślady zachowania sprawcy lub ofiary (ich wzajemna interakcja), na przykład tematyka obrazów czy książek, sposób ustawienia przedmiotów lub odstępstwo od tego zwyczajowego sposobu zachowania. W literaturze przedmiotu można się spotkać z tezą, że człowiek w każdym swoim działaniu przejawia indywidualne cechy fizyczne i psychiczne, tzn. wszelkie podejmowane przez człowieka czynności zawierają mniej lub bardziej odcisk jego osobowości. Niestety, najczęściej nie da się go zabezpieczyć fizycznie, gdyż posiada inny wymiar. Otoczenie bardzo wiele mówi o człowieku, a będąc tam osobiście, mózg rejestruje wiele dodatkowych informacji.

– Wykonywałam kiedyś analizę tajemniczej śmierci mężczyzny, gdzie miejsce zdarzenia przypominało krwawą jatkę. Po przeprowadzeniu wszelkich możliwych czynności i przesłuchaniu świadków, u prowadzącego postępowanie pojawiły się wątpliwości, co do przyczyny zgonu. Postanowił więc zasięgnąć opinii psychologa policyjnego. Po zapoznaniu się ze sprawą, wraz ze specjalistą od śladów krwawych, udałam się na miejsce zdarzenia. Pomimo, że upłynął rok i mieszkanie było już wyczyszczone, jednak po zastosowaniu specjalistycznych środków udało się odtworzyć ten obraz. Wrażenie było ogromne, gdy po zaciemnieniu pomieszczenia i specjalistycznym oświetleniu naszym oczom ukazały się „niewidzialne” rozbryzgi krwi, rozmazania, ścieżki z widocznymi śladami stóp. Dodatkowo, szczegółowa analiza wiktymologiczna, na której się skupiłam, potwierdziła nasze przypuszczenia. Pokrzywdzony był człowiekiem z poważnymi problemami alkoholowymi, które w efekcie doprowadziły do zaburzeń w sferze psychicznej. Zasugerowałam wykonanie analizy psychiatrycznej pod kątem zaburzeń psychicznych. W efekcie potwierdzono to, co przypuszczałam – samobójstwo mężczyzny w wyniku samookaleczenia.

Spokojny sen

Większość spraw, które trafiają do policyjnych psychologów są zaliczane do tzw. ciężkich. Są to zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, tajemnicze zgony, jednym słowem sprawy zawiłe i wielowątkowe. Stworzenie profilu wymaga dokładnego obejrzenia materiałów fotograficznych przedstawiających drastyczne widoki, wobec których trudno być obojętnym. Jak wpływa to na samopoczucie psychologa?

– Śpię spokojnie i nie mam nocnych koszmarów. Staram się zachować dystans pomiędzy moją pracą a życiem osobistym. Oczywiście zdarza się, że w wolnej chwili zaczynam myśleć nad motywem, analizuję informacje, ale nie jest tak, że to mi dezorganizuje życie i całkowicie zaprząta głowę. Na co dzień trudno mi powstrzymać nawyk obserwowania ludzi, zwłaszcza w komunikacji miejskiej. Lubię przyglądać się starszym osobom, z twarzy których próbuję wyczytać kim są, czego doświadczyli w swoim życiu. Naturalnie to zawsze pozostanie tajemnicą.

Elżbieta Sandecka-Pultowicz
grafika Karina Pohoska

Artykuł opublikowany w „Stołecznym Magazynie Policyjnym”  Nr 10/2016

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz