WC po japońsku

0

Temat wstydliwy, aczkolwiek niezmiernie istotny w życiu każdego człowieka. Podróżowanie po świecie może dostarczyć wielu atrakcji związanych z pobytem w ubikacji. Ponoć rozwój cywilizacji i kultury danego kraju można rozpoznać po stanie toalet. Najwyższe standardy pod tym względem obowiązują w kraju kwitnącej wiśni. Jeżeli komuś wydaje się, że to gówn… sprawa, srogo się myli.

japonska_toaleta

Wygląda niepozornie, ale to naszpikowana elektroniką toaleta w Japonii

„Siu-siu”

Nie wiem jak tę potrzebę nazywa się po japońsku, ale mam wrażenie, że polska nazwa przyjęłaby się idealnie. Ta najzwyklejsza pod słońcem czynność może jednak przysparzać kłopotów. Kraj słynący z najnowocześniejszych technologii i rozwoju cywilizacyjnego, także w tym obszarze, ma do zaoferowania wyjątkowe rozwiązania. Muszla klozetowa jest naszpikowana elektroniką, co sprawia, że pobyt w toalecie stanowi nie lada wyzwanie dla przeciętnego Europejczyka. Tym bardziej, że większość napisów jest po japońsku.

Washlet czyli ubikacja

Technologiczne rozwiązania zastosowane w ogólnie dostępnych szaletach wydają się kosmiczne. Supernowoczesna muszla spełnia również funkcje bidetu. Pozwala dostosować temperaturę deski klozetowej, daje możliwość umycia się wodą o regulowanym strumieniu i odpowiedniej temperaturze, a potem osuszeniu, dostosowanym oczywiście do indywidualnych preferencji. Wszystkie czynności można wykonywać przy dźwiękach muzyki, a także uruchomić dodatkową funkcję masażu. Specjalny rodzaj toalet pozwala nawet na szybką analizę medyczną poziomu cukru, tętna, ciśnienia, a nawet poziomu tłuszczu w organizmie. Warto dodać, że akustyka toaletowa jest dla japońskich kobiet bardzo krępująca. Pragnąc zagłuszyć niechciane odgłosy spuszczają wielokrotnie wodę w spłuczce. Z myślą o nich zainstalowano specjalną funkcję zwaną dźwiękową księżniczką, która pozwala na uruchomienie dźwięku imitującego spuszczanie wody. Skoro toaleta robi niemal wszystko sama – pomyśli wielu – to czy również… Nie. Tego nie robi. Należy samemu się podetrzeć. Przynajmniej tyle.

Panel sterujący

Panel sterujący.

Ukłon w stronę kobiet

Nie przypuszczałam, że to, co opisałam przed kilku laty może mieć miejsce w rzeczywistości. W moim felietonie Toaletowa dyskryminacja ubolewałam nad dyskryminacją toaletową wobec pań, co widać zwłaszcza w teatrze. Fizjonomia kobiet sprawia, że mogą korzystać wyłącznie z kabin, ponadto, z racji tejże samej kobiecości, spędzają tam więcej czasu. Efekt? Długie kolejki. Niestety w czasie antraktu nie zawsze udaje się wszystko „załatwić”. Rozwiązaniem byłaby większa liczba kabin lub – dość kontrowersyjne zwłaszcza dla mężczyzn – toalety koedukacyjne. Wtedy wszyscy staliby w kolejce… Te propozycje wywoływały zdziwienie na twarzach moich rozmówców. Podejrzewam, że niektórzy poza moimi plecami pukali się czoło. Jednakże spełnieniem moich snów okazała się Japonia.

Najlepiej z mapą i instrukcją

Dzięki uprzejmości męża mojej przyjaciółki Pawła Lewandowskiego, który gościł niedawno w kraju kwitnącej wiśni, udostępniam zdjęcie z planem sytuacyjnym na lotnisku, ułatwiającym poruszanie się w gąszczu toalet.  Sprawa jest

tak istotna, a rozkład niebanalny, że niezbędna jest specjalna mapa. Na niebieskim tle znajdują się kabiny i pisuary dla mężczyzn, natomiast na różowym – kabiny dla kobiet, których jest co najmniej dwa razy więcej! Czyli coś, co moi znajomi uznali za przejaw ekstrawagancji i kontrowersji jest już dawno wymyślony – mało tego – wdrożony!

japonskie_toalety

Plan sytuacyjny toalet na japońskim lotnisku.

Ceremonia pobytu w toalecie

Japończycy przykładają ogromną wagę do estetyki, czystości i funkcjonalności. Pobyt w toalecie osiągnął wręcz status celebry, niemal tak kultowej jak ceremonia parzenia herbaty. Jednym słowem coś, co my uznajemy za czynność czysto fizjologiczną, w Japonii traktowane jest z najwyższą godnością, poszanowaniem, a wręcz świętością. Czas spędzany w „świątyni dumania” ma zapewnić maksymalną przyjemność i komfort.

Wyższa kultura toaletowa

Sposób organizacji i rozwiązań technologicznych związanych z czynnościami, chyba najbardziej intymnych w życiu człowieka, jest odmienny w różnych kulturach. Japonia pod tym względem znajduje się w światowej czołówce. Trudno wyobrazić sobie, w jakich warunkach będziemy TO robić za kilkadziesiąt lat. Już dziś możemy natomiast zacząć od nauki zamykania deski klozetowej, a panowie – dodatkowo – od każdorazowego siadania na muszli. W tych dwóch przypadkach chodzi o zachowanie higieny i sterylności. Na inne toaletowe przyjemności musimy jeszcze poczekać.

Toaletowa dyskryminacja – CZYTAJ o tym, skąd wzięło się kółko i krzyżyk w toaletach
Arigato gozaimasu* Japonio! – CZYTAJ o podróży i atrakcjach turystycznych Japonii

Elżbieta Sandecka-Pultowicz
zdjęcia Paweł Lewandowski

P.S. Laleczki na zdjęciu to prezent prosto z Japonii, za co serdecznie dziękuję. O podarowanej herbacie z Kioto napiszę odrębny artykuł. Serdeczne pozdrowienia dla Marty i Pawła oraz chłopaków.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz