Jak bogaci uczą swoje dzieci zarabiać

0

Któż nie chciałby szczęścia swojego dziecka. Niestety wielokrotnie powodzenie utożsamiamy z posiadaniem pieniędzy, za które nie można kupić szczęścia. Można jednak zmienić sposób myślenia, zdobywać naukę od mądrych ludzi, aby odważnie sięgać po marzenia umiejętnie gospodarując pieniędzmi.

O wartości pieniądza mówi nawet biblijna przypowieść o talentach. Bogaty pan dał pieniądze trzem sługom. Dwaj pomnożyli majątek, a trzeci zakopał talenty w ziemi. Pan pochwalił przedsiębiorczych, natomiast przegonił tego, który zmarnował okazję mówiąc: „Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma”. Robert T. Kiyosaki też mówi o pomnażaniu majątku i współczesnym językiem opowiada swoją historię.

Autor książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” łamie stereotypy związane z zasadami zdobywania pieniędzy. Uważa on, że „głównym powodem naszych kłopotów finansowych jest to, że mimo długich lat nauki, nie nabywamy w szkole wiedzy o pieniądzach. Tak więc uczymy się pracować dla pieniędzy, ale nic nie wiemy o tym, jak pieniądze powinny pracować dla nas.”

W szybko zmieniającym się świecie rady naszych rodziców: „Ucz się, szukaj dobrej i pewnej pracy”, które i my powtarzamy naszym dzieciom nie są już aktualne. Czym jest dziś stabilna posada? Czy gwarantuje dobre dochody? Czy oddanie jednej firmie jest gwarancją sukcesu? Niekoniecznie.

Potęga myśli

Ludzie naprawdę kształtują swoje życie poprzez własne myśli. Trzeba być świadomym swoich myśli i tego, jak się je wyraża. Biedni mówią: „pieniądze szczęścia nie dają”, bogaci: „pieniądze to potęga”. Owszem pieniądze są jednym z przejawów siły, ale jeszcze więcej mocy ma finansowa edukacja. To, że nie mamy pieniędzy, nie może być wytłumaczeniem faktu, że się nie uczymy. To jest decyzja , którą podejmujemy codziennie: wybór tego, co robimy z naszym czasem, z naszymi pieniędzmi i z tym, co wkładamy sobie do głowy.

Nie mów tego, co Twoi rodzice

Błędem jest zakładanie, że edukacja, którą proponuje system szkolny, przygotuje nasze dzieci do wejścia w świat, który czeka na nie po ukończeniu szkoły. Każde dziecko potrzebuje więcej i zróżnicowanej edukacji. Dzisiejsze powiedzenie: „Ucz się pilnie i szukaj pracy” jest ryzykowne. Dzisiejsze dziecko potrzebuje bardziej wyszukanej wiedzy, a obecny system tego nie zapewnia.

Jak ludzie odpowiedzialni za system edukacyjny mogą dążyć do uczenia zagadnień, których sami nie znają? Jak rodzic ma uczyć swoje dzieci tego, czego nie uczy szkoła? Jak uczyć inwestowania, gdy rodzice sami niechętnie podejmują ryzyko? Odpowiedź jest prosta. Powinniśmy być otwarci na nowe i śmiałe idee, mając na względzie zmieniające się czasy. Zachęcanie dzieci, aby były pracownikami, jest doradzaniem, aby w ciągu swojego życia płaciły coraz większe podatki i składki emerytalne. Bogaci uczą swoje dzieci w inny sposób. Zachęcają do tego, aby stali się właścicielami, decydującymi o swojej finansowej przyszłości. Skłaniają młodych do zdobycia wielu specjalizacji, zmiany kilku firm, aby nabyć kompleksową wiedzę o funkcjonowaniu biznesu. O interesach rozmawia się przy rodzinnym stole.

Najpierw zainwestuj w edukację

Jedyne aktywa, jakie posiadamy, to nasz umysł, najpotężniejsze narzędzie, nad którym panujemy. To my decydujemy o tym, co wkładamy do swojej głowy. Możemy cały dzień oglądać telewizję, zaliczyć kurs lepienia wyrobów z gliny, ale również zapisać się na zajęcia uczące finansowego planowania. Większość ludzi po prostu kupuje inwestycje, zamiast najpierw zainwestować w naukę o inwestowaniu. Sposobem do zdobycia potężnej wiedzy jest również czytanie książek i słuchanie ludzi, którzy odnieśli finansowy sukces. Słuchanie jest ważniejsze niż mówienie. Wielu ludzi zamiast przyswoić sobie nowe treści uważnie słuchając, wchodzi w dyskusję. Zamiast zadawać pytania, zaczynają się spierać. Umiejętne użycie zmysłu słuchu jest częścią sukcesu.

Znajomych wybieraj z rozwagą

Ludzie, którzy mają pieniądze, często o nich rozmawiają, dlatego też warto się od nich uczyć. Natomiast osoby, które mają trudną sytuację finansową, unikają rozmawiania o pieniądzach, biznesie czy inwestowaniu. Ich przykład powinien nauczyć nas z kolei unikania błędów. Co ciekawe, ludzie mający kłopoty finansowe nigdy nie zapytają lepiej sytuowanych przyjaciół, jak stali się bogaci. Proszą o dwie rzeczy: o pożyczkę lub o pracę. Robert T. Kiyosaki radzi, aby nie słuchać rad biednych lub wystraszonych ludzi. Zachęca do kontaktów z mądrzejszymi od nas osobami, które osiągnęły finansowy sukces.

Potęga szybkiego uczenia się

Słyszeliśmy powiedzenie: „Jesteś tym, co jesz”. Sentencję można zmodyfikować: „Stajesz się tym, czego się uczysz”. Należy ostrożnie wybierać to, czego chcemy się uczyć. Ważne jest również, jak szybko się uczymy. Ta umiejętność jest bezcenna, bo pozwala nam na znalezienie szybszych formuł – sposobów robienia pieniędzy, jeśli taka jest nasza wola.

Najpierw płać sobie

Jeżeli nie potrafimy kontrolować siebie, nie próbujmy być bogaci. To właśnie brak zdyscyplinowania jest czynnikiem wykreślającym linię pomiędzy bogatymi a biednymi i klasą średnią. Ludzie, którym brak hartu ducha, często stają się ofiarami tych, którzy są zdyscyplinowani. Warto skupić się na rozwinięciu umiejętności zarządzania. Trzy najważniejsze umiejętności menedżerskie nieodzowne przy rozpoczęciu własnego biznesu to: zarządzanie przepływem pieniężnym, zarządzanie ludźmi, zarządzanie czasem własnym.

Osoba, która płaci najpierw sobie lokuje swoje pieniądze po stronie aktywów, co ważne, jeszcze zanim opłaci swoje miesięczne koszty. Jeżeli brakuje jej na opłaty, powinna się inspirować do działania i generowania większej ilości pieniędzy (dodatkowa praca, udzielanie korepetycji, itp.). Nie należy jednak rezygnować z płacenia sobie. Nie dajmy się wciągnąć w zadłużenie. Utrzymujmy nasze koszty na niskim poziomie. Najpierw zbudujmy aktywa, dopiero potem kupujmy piękny samochód. Luksusowe życie oparte na kredytach jest złudne. Złapanie się w tę materialną pułapkę wyścigu szczurów nie świadczy o inteligencji.

Ubodzy ludzie mają ubogie nawyki. Poddają się sugestii: „Sięgnij po oszczędności”. Bogaci wiedzą, że oszczędności służą tylko do tego, by generować więcej pieniędzy, a nie do płacenia z tych pieniędzy rachunków. Jeśli nie jesteśmy wystarczająco twardzi, świat będzie popychał w różne strony, a nie tam, gdzie chcemy dojść.

Dobrze opłacajmy swoich doradców

Wielu ludzi upiera się przy dawaniu 15-20% napiwków w restauracji, nawet, gdy usługa jest niskiej jakości, ale narzekają, że płacą brokerowi od 3 do 7%. Z finansowego punktu widzenia to nie jest inteligentne. Prawdziwą umiejętnością jest czerpanie wiedzy i kierowanie ludźmi, którzy są od nas mądrzejsi. To jest finansowa inteligencja.

Ucz innych, a otrzymasz

Jeśli szczerze dajesz, bez chęci otrzymania czegoś w zamian, zawsze dostaniesz. Często wystarczy proces myślenia o tym, czego chcemy i o tym, że dajemy komuś to, co sami chcemy otrzymać. Już sam fakt myślenia o tym rozwiązuje worek obfitości.

Gdy poczujecie, że ludzie nie uśmiechają się do was, sami zacznijcie się uśmiechać i pozdrawiać. Nagle w magiczny sposób więcej ludzi będzie was mijać z uśmiechem. Nasz świat jest przecież odbiciem nas samych.

Jeśli czegoś chcesz, najpierw musisz to dać. Jeśli poczujesz, że nie starcza Ci czegoś lub jesteś w potrzebie, najpierw daj coś innym, a wróci to do Ciebie z nawiązką. To się sprawdza, nie tylko, jeśli chodzi o pieniądze. Możesz potrzebować uśmiechu, miłości, przyjaźni. Wtedy zaczyna działać zasada wzajemności.

Niepowodzenia są nieuniknione

Dlaczego większość ludzi się nie bogaci? Bo boją się przegranej. Niepowodzenie jest częścią sukcesu i dobrze wiedzą o tym zwycięzcy. Ludzie, którzy unikają niepowodzeń, unikają też sukcesu. Dlatego też wszystko w naszych rękach. A jeżeli brakuje nam odwagi, nie zabierajmy jej naszym dzieciom. Pozwólmy im bez kompleksów, z pokorą wobec mądrzejszych, ale wiarą w swoje siły wkraczać w dorosły świat.

Na tej drodze do sukcesu wsparciem może być Robert T. Kiyosaki, który zmienia w posadach nasze myślenie o pieniądzach, ale przede wszystkim daje nam narzędzia do zmiany świadomości naszych dzieci oraz inteligentnej edukacji finansowej.

 Materiał opracowano na podstawie fragmentów książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, która została wydana przez Instytut Praktycznej Edukacji (http://www.instytutpraktycznejedukacji.pl). Opublikowano za zgodą wydawcy.

Comments

comments

Przekaż dalej

O autorze

Piszę od dawna i robię to z coraz większą przyjemnością. Ukończyłam ekonomię, ale życie pokierowało moją drogę zawodową w stronę dziennikarstwa, zarówno prasowego, jak i radiowego. Stanowi ono cały mój dorobek. Przez długi czas czułam się w tym zawodzie amatorką. Dzisiaj wiem, że to moje powołanie. Spełniam się pisząc na swoim blogu.

Dodaj komentarz